Reklama

Niebezpieczny sojusznik Lecha Wałęsy

Na początku fakt odnalezienia kapitana SB Edwarda Graczyka Lech Wałęsa uznał za rozstrzygający w swej batalii o zmycie z siebie piętna TW "Bolek".

[b][link=http://blog.rp.pl/semka/2008/11/30/niebezpieczny-sojusznik-lecha-walesy/]skomentuj na blogu[/link][/b]

Efektowna fraza o "IPN, który celowo uśmiercił kluczowego świadka", istotnie zdominowała media. Oskarżenie rzucone pod adresem historyków zbladło jednak, gdy się okazało, że to sąd lustracyjny uznał w 2000 roku Graczyka za zmarłego. Sąd, a nie autorzy książki "SB a Lech Wałęsa" Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk. Sąd, który – w odróżnieniu od historyków – miał dostęp do systemu ewidencji ludności PESEL. Można zatem zapytać, jak doszło do tej pomyłki i jakie miało to znaczenie dla procesu sprzed ośmiu lat.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama