Reklama

Zostaniemy ukarani za sprawę Julii Tymoszenko?

Polsko-ukraińskie mistrzostwa Euro 2012 to w pewnym sensie porażka, i to już teraz, nim jeszcze zabrzmiał pierwszy gwizdek.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Gdy pięć lat temu przyznano nam wspólną organizację imprezy, prócz sportowych emocji i inwestycji infrastrukturalnych miała ona przynieść duże osiągnięcia cywilizacyjne. Miała też politycznie zbliżyć nasze kraje, planowano, że Polska stanie się promotorem Ukrainy w Europie.

Dziś widzimy, że był to cel zbyt ambitny. Choć Polska nie zmieniła swego proukraińskiego podejścia, nasi wschodni sąsiedzi robią ostatnio wiele, by te szanse pogrzebać. A skazanie byłej premier Julii Tymoszenko zagraża także powodzeniu mistrzostw Europy.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama