Reklama

Miejsce Polski w Europie. Komentuje Jerzy Haszczyński

Wspominającym z nostalgią mroźną i śnieżną zimę, ciepłe lato i złotą polską jesień we wschodnioeuropejskim PRL trzeba przekazać istotną wiadomość: zmienia się nie tylko klimat, ale i geografia polityczna. Za jedno i za drugie przyjdzie im – i pozostałym Polakom – zapłacić.
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Ryszard Waniek

Tego jeszcze dobrze nie widać, ale Polska przemieszcza się ze Wschodu na Północ. Czy raczej ze środkowego wschodu Europy, bo od kiedy wyrwała się z żelaznego uścisku Moskwy, nikt tu nie chce być tak po prostu Wschodem nazywany.

Środkowy czy nie, ale jednak Wschód – takie było do tej pory miejsce Polski w Unii Europejskiej czy szerzej Europie. Wschód, którego narody łączyła tragiczna historia sowieckiej dominacji. I przede wszystkim Wschód jako biedna część Europy, wymagająca wsparcia bogatego Zachodu. Region, którego mieszkańcom życie Greka wydawało się marzeniem, a zasiłek przyznawany bezrobotnemu Portugalczykowi był atrakcyjniejszy niż pensja miejscowego profesora czy lekarza.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama