Reklama

Niemcy nie zakończyły rozliczeń z nazizmem

Przed laty uczestniczyłem w organizowanym przez niemiecką instytucję seminarium dla dziennikarzy z Europy Wschodniej, głównie z byłego Związku Radzieckiego (chwilę wcześniej się rozpadł).
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Fotorzepa/Ryszard Waniek

Była wśród nas rosyjska Żydówka z Briańska, sympatyczna kobieta po sześćdziesiątce, która po raz pierwszy wyjechała na Zachód. Gdy po wizycie w supernowoczesnej fabryce spacerowaliśmy po wypielęgnowanym parku, nagle nie wytrzymała i powiedziała mi: – Jakże to tak, my wygraliśmy wojnę, a oni mają tak dobrze!

Też mnie to zadziwia. Nie chodzi zresztą tylko o wspaniałe fabryki i wypielęgnowane parki, bardziej o to, jak świetnie udało się Niemcom pozbyć wizerunku kraju, który wywołał wielką wojnę. Nie przypominam sobie, żeby uczestnicy tamtego seminarium, wdzięczni gospodarzom, zadawali im jakieś kłopotliwe pytania dotyczące Trzeciej Rzeszy. A było o co. Odbywało się ono bowiem w Stuttgarcie, mieście, z którego pochodzą sławne koncerny przynoszące miliardowe zyski i zapewniające Niemcom ogólnoświatowy prestiż.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama