Bo – i to po trzecie – nie wiadomo, czy o ich skuteczności nie decydują przede wszystkim sprawy niezależne od działań czy bezczynności prezydenta Obamy i kanclerz Merkel: klimat wokół kraju, którego dotyczą, związane z nim biznesowe nadzieje czy lęki, proste skojarzenia.
Dał temu wyraz szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier w wywiadzie dla kilku europejskich gazet, w tym „Gazety Wyborczej", mówiąc: „Trudno odróżnić skutki sankcji od efektów niepokoju światowego biznesu. Ale faktem jest, że z powodu konfliktu ?(z Ukrainą) z Rosji odpływają miesięcznie dziesiątki miliardów dolarów".