Dymisja Dariusza Wieczorka była nieunikniona, odkąd Donald Tusk w serwisie X ogłosił urbi et orbi, że nadszedł czas na decyzję w tej sprawie. I politycy Nowej Lewicy z Włodzimierzem Czarzastym na czele mogli od tego momentu udawać, że jeszcze coś w tej sprawie mają do powiedzenia, że jeszcze wysłuchają wyjaśnień, że jeszcze rozważą wszystkie racje, ale do uratowania posady dla Wieczorka brakuje im jakichś 20 pkt proc. poparcia. Układ sił w koalicji jest jasny – to Koalicja Obywatelska trzyma się mocno, jak Chińczycy w „Weselu”, a Lewica walczy o polityczne życie i bliżej jej do progu wyborczego niż do sytuacji, w której będzie rozdawać karty w koalicji.