Gdy siły zbrojne Izraela wkroczyły do południowego Libanu, w Brukseli właśnie przygotowywano zmianę warty na czele NATO. Od wtorku sekretarzem generalnym jest Mark Rutte, który zastąpił Jensa Stoltenberga. Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie teoretycznie nie zagraża bezpieczeństwu europejskich sojuszników. Najdalej, ale to też bardzo hipotetyczne, może dotknąć Cypr, któremu Hezbollah groził wcześniej atakiem za udostępnianie Izraelczykom infrastruktury do celów wojskowych. Cypr należy do UE, ale nie należy do NATO, i były już sekretarz generalny zdążył wyraźnie powiedzieć, że NATO w takiej sytuacji nie zamierza reagować. Podtrzymuje to Mark Rutte. Jego pierwszy priorytet to „podstawowa działalność NATO”, czyli obrona terytorium sojuszników.