Prezydent Andrzej Duda spotkał się we wtorek z Dariuszem Barskim. Przed i po spotkaniu jego kancelaria informowała, że głowa państwa spotyka się z prokuratorem krajowym.
Z kim naprawdę spotkał się Andrzej Duda: z prokuratorem krajowym czy Dariuszem Barskim?
Zdaniem wybitnego prawnika prof. Marka Safjana nie ma wątpliwości, że prokuratorem krajowym jest jednak Dariusz Korneluk. Podobnego zdania jest minister sprawiedliwości Adam Bodnar i rządząca koalicja. Prezydent, podobnie jak całe PiS z prezesem Jarosławem Kaczyńskim na czele, stoi na stanowisku, że w piątek Sąd Najwyższy rozstrzygnął, że funkcję tę pełni jednak Barski.
Większość prawniczych autorytetów i cała koalicja 15 października są jednak zdania, że wyrok wydało trzech neosędziów, którzy nie są uznawani za legalnych sędziów powoływanych zgodnie z konstytucją – tłumaczył to szczegółowo prof. Andrzej Zoll w magazynie „Plus Minus”, weekendowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.
Czytaj więcej
Prezydent Andrzej Duda spotkał się we wtorek w Pałacu Prezydenckim z Prokuratorem Krajowym Dariuszem Barskim - poinformowała Kancelaria Prezydenta.
Żartobliwie można by więc stwierdzić, że obie strony politycznego sporu zgadzają się tylko w jednym: że prokurator krajowy ma na imię Dariusz.
Rząd nie uznaje instytucji, które uznaje prezydent i opozycja
Niestety, sprawa nie jest ani trochę śmieszna. Właśnie spełnia się najczarniejszy scenariusz, w którym rząd uznaje jedne sądy, a opozycja inne; rząd nie uznaje Trybunału Konstytucyjnego, podobnie jak obecnej KRS, a opozycja wraz z prezydentem owszem; rząd uznaje, że prokuratorem krajowym jest ktoś inny, niż widzi to opozycja i prezydent. Długo by wymieniać. Znaleźliśmy się w oku cyklonu. Osiem lat chaosu szykowanego przez Prawo i Sprawiedliwość w wymiarze sprawiedliwości w połączeniu z próbami punktowych korekt ze strony Adama Bodnara okazało się mieszanką wybuchową.
Czytaj więcej
Rozmowa z prof. Marcinem Matczakiem, prawnikiem: Często ludzie, którzy nie są prawnikami, mają bardzo formalistyczne pojęcie praworządności: jest o...
Trudno, by obywatele nie czuli się w tym wszystkim kompletnie zagubieni. Jeśli nawet Donald Tusk pomylił sędziego z neosędzią i kontrasygnował jego nominację w Sądzie Najwyższym, to jak w tym wszystkim mają się zorientować obywatele? Można by oczywiście argumentować, że skoro wiele autorytetów prawniczych ma zdanie takie jak dzisiejsza koalicja rządząca, to znaczy, że to ona ma rację. Ale czy są jeszcze autorytety, którym ufają wszyscy obywatele?
Bliski Wschód płonie, na Ukrainę lecą bomby: czy mamy czas na konstytucyjny chaos?
Istnieje ryzyko, że popadniemy w skrajny relatywizm i pojęcie praworządności albo nie będzie znaczyć nic, albo będzie inaczej rozumiane przez różne strony politycznego sporu. Kryzys konstytucyjny trzeba przerwać metodami politycznymi. Być może żadna ze stron nie będzie w pełni usatysfakcjonowana, ale trzeba znaleźć szybkie rozwiązanie sytuacji, w której się znaleźliśmy.
Bo stan dwuwładzy jest dla Polski niebezpieczny, gdy za miedzą mamy wojnę, a Bliski Wschód właśnie zaczyna znów płonąć.