Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W nocy z 19 na 20 maja rosyjskie drony atakowały obwód lwowski.
Rozpoczęta w poniedziałek 20 maja 2019 roku burzliwa kadencja prezydencka Wołodymyra Zełenskiego formalnie powinna się zakończyć w poniedziałek 20 maja 2024 roku. Ale społeczeństwo ukraińskie – wielokrotnie pytane przez socjologów – jasno i wyraźnie odpowiadało, że nie chce wyborów w czasie wojny. Podobnie mówił sam prezydent.
Czytaj więcej
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla portugalskiej telewizji publicznej RTP powiedział, że będzie kandydował na prezydenta, jeśli w...
Tego rodzaju głosowanie byłoby wyzwaniem, któremu walczące państwo ukraińskie by nie podołało. Nie dałoby się ochronić komisji wyborczych w kraju, którego całe terytorium jest w zasięgu rosyjskich rakiet. Nie wiadomo, jak zorganizować wybory dla milionów Ukraińców, którzy emigrowali z kraju. No i jeden z najważniejszych problemów: co z obywatelami Ukrainy pod okupacją?
Najważniejsze daty z życia Wołodymyra Zełenskiego
Putin już zapowiedział, że z „nieprawomocnym” prezydentem Zełenskim nie będzie rozmawiał o pokoju
Ukraińska konstytucja nie daje jednak na te pytania jednoznacznej odpowiedzi, natomiast tamtejsza ustawa o stanie wojennym (który obowiązuje w kraju) kategorycznie zabrania przeprowadzania jakichkolwiek wyborów. W krótkiej historii współczesnej Ukrainy zdarzało się już, że prezydent urzędował dłużej, niż powinien (mimo że nie było wojny). W 2004 roku, w trakcie pomarańczowej rewolucji (zwanej też „pierwszym Majdanem”) Leonid Kuczma zajmował urząd trzy miesiące dłużej, czekając na powtórzenie drugiej tury wyborów prezydenckich.
Intrygujące: te części naszej planety, w których dominują dyktatorzy różnego rodzaju i pochodzenia, starają się trzymać od Zełenskiego na dystans
Zaskoczony rewolucją Kreml wtedy czekał na wyniki. A teraz nie ma zamiaru. Już od marca przedstawiciele Rosji oświadczają publicznie, że Wołodymyr Zełenski utracił prawomocność jako prezydent. Władimir Putin zapowiedział, że ewentualnie będzie rozmawiał o pokoju tylko „z prawomocnymi władzami” Ukrainy.
Testem tego, czy świat traktuje Zełenskiego jako prezydenta Ukrainy, będzie czerwcowe „forum pokojowe” w Szwajcarii
Sam zaś nie ma problemu z własną prawomocnością, mimo że kazał przeprowadzić głosowanie na siebie również na okupowanych terenach Ukrainy. A to jest sprzeczne z wszelkimi prawami: boskimi, ludzkimi i unijnymi. Jednak UE (ani szerzej – Zachód) nie zdecydowała się uznać go za zwykłego dyktatora, cały czas traktując jak prezydenta.
Czytaj więcej
Przez dwa lata wojny Wołodymyr Zełenski zmienił się nie do poznania. Z roześmianego, skłonnego do żartów i autoironii polityka w twardego, a nawet...
Testem zaś tego, jak świat traktuje Zełenskiego, będzie czerwcowe „forum pokojowe” w Szwajcarii. Państwa, które wyślą tam przedstawicieli, de facto uznają jego prawomocność. Na razie wygląda na to, że w większości będzie to Zachód. Intrygujące: te części naszej planety, w których dominują dyktatorzy różnego rodzaju i pochodzenia, starają się trzymać od Zełenskiego na dystans.
Jednak poparcie Zachodu nie jest dane raz na zawsze. Wraz z przedłużaniem się wojny może podlegać erozji. W sumie więc to walka na froncie, odwaga żołnierzy oraz zachodnia pomoc zadecydują, czy Zełenski będzie prawomocnym prezydentem. Tak jak i Putin.