Reklama

Michał Szułdrzyński: Autostradą do klasy średniej

Pomysł, by zwolnić Polaków z opłat autostradowych, odkrywa polityczną kuchnię i pokazuje, czym kieruje się PiS przy przygotowywaniu swojej strategii wyborczej. Co ciekawe, w konstruowaniu nowych hojnych obietnic rządzącym bardzo pomógł... Donald Tusk.
W zamyśle strategów partyjnych zniesienie opłat na autostradowych bramkach pozwoli upiecz wiele piec

W zamyśle strategów partyjnych zniesienie opłat na autostradowych bramkach pozwoli upiecz wiele pieczeni na jednym ogniu

Foto: AdobeStock

Na pierwszy rzut oka zwolnienie kierowców z opłat za korzystanie z najszybszych dróg wydaje się dziwne. Bo dlaczego znieść akurat te opłaty a nie inne? PiS wybrało autostrady, ponieważ tak wyszło mu w badaniach. Od lat Prawo i Sprawiedliwość bada niemal wszystko i zbudowało dość precyzyjny aparat sondażowy. Poszukując swoich deficytów, zdefiniowało grupę nieźle zarabiających osób w wieku średnim, które nie korzystają z żadnego programu społecznego. Mają dzieci, które skończyły 18 lat, więc nie mogą liczyć na 500+, ale nie są jeszcze na emeryturze, więc nie dostają osławionych 13. oraz 14. świadczeń. Równocześnie zarabiają wystarczająco dużo, by obniżka podatków nie była dla nich wystarczającym bonusem. W zamyśle strategów partyjnych zniesienie opłat na bramkach ma stać się polityczną autostradą do klasy średniej.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama