Na pierwszy rzut oka zwolnienie kierowców z opłat za korzystanie z najszybszych dróg wydaje się dziwne. Bo dlaczego
znieść akurat te opłaty a nie inne? PiS wybrało autostrady, ponieważ tak wyszło mu w
badaniach. Od lat Prawo i Sprawiedliwość bada niemal wszystko i zbudowało dość precyzyjny aparat sondażowy.
Poszukując swoich deficytów, zdefiniowało grupę nieźle zarabiających osób w
wieku średnim, które nie korzystają z żadnego programu społecznego. Mają
dzieci, które skończyły 18 lat, więc nie mogą liczyć na 500+, ale nie są jeszcze
na emeryturze, więc nie dostają osławionych 13. oraz 14. świadczeń. Równocześnie
zarabiają wystarczająco dużo, by obniżka podatków nie była dla nich wystarczającym
bonusem. W zamyśle strategów partyjnych zniesienie opłat na bramkach ma stać się polityczną autostradą do
klasy średniej.