Reklama

Michał Szułdrzyński: Tusk, Trzaskowski i Hołownia w niebezpiecznym trójkącie

Tak jak w 2014 r. Kaczyński zrozumiał, że przez swój negatywny elektorat nie wygra wyborów 2015 r. i postawił na Dudę i Szydło, tak dziś Tusk powinien pomyśleć o taktycznym sojuszu z Trzaskowskim pozwalającym uciec od gęby, którą przypiął mu PiS
Szymon Hołownia wyciągnął wnioski z badań, które mówią o tym, że Donald Tusk ma wielki elektorat neg

Szymon Hołownia wyciągnął wnioski z badań, które mówią o tym, że Donald Tusk ma wielki elektorat negatywny. Czy zrobi to też sam przewodniczący Platformy Obywatelskiej?

Foto: Michał Kolanko

Wyniki „premierowskiego” sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” pokazują bardzo ciekawy paradoks polskiej polityki. Wynika z nich bowiem, że wyborcy opozycji chętniej widzieliby Rafała Trzaskowskiego w roli premiera (41 proc.) po wyborach wygranych przez opozycję niż Donalda Tuska (22 proc.). Wśród wyborców niezdecydowanych przewaga Trzaskowskiego nad Tuskiem jest jeszcze bardziej miażdżąca (37 do 2 proc.!). Wynika to oczywiście z dużego elektoratu negatywnego, który ma przewodniczący Platformy i po części z nieustannych zabiegów pisowskiej propagandy, która codziennie bierze go na celownik. Ale ten sondaż oddaje pewne społeczne fakty – Tusk nie przyciąga nowych wyborców do opozycji.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama