Reklama

Suicydolog: Gdy ktoś zostaje skompromitowany, rozwiązaniem wydaje się zniknięcie

Jeżeli ktoś został ośmieszony w klasie w latach 80. czy 90., wiedzieli o tym koledzy z klasy, część szkoły i może parę osób na osiedlu. Dziś młodzi ludzie korzystają z AI, przerabiają zdjęcia kolegów czy koleżanek, tworzą z nich np. filmy pornograficzne, które może obejrzeć cały świat. Ktoś zostaje skompromitowany i ma świadomość, że nie może tego zatrzymać. Rozwiązaniem wydaje się zniknięcie - mówi ks. Tomasz Trzaska, suicydolog.
Suicydolog: Gdy ktoś zostaje skompromitowany, rozwiązaniem wydaje się zniknięcie

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Można, ot tak, zniknąć z tego świata bez słowa?

Nie do końca. Osoby, które chcą rozstać się ze swoim życiem, bo nie wytrzymują bólu, w zdecydowanej większości przypadków wysyłają jakieś sygnały. Jednak nie zawsze są one jasne i czytelne. Nie zawsze otoczenie takiej osoby, czyli rodzina, przyjaciele, widzą w tych sygnałach zagrożenie. Są takie przypadki, gdy ludzie znikają i dopiero potem bliscy analizują, mówią, że niczego niepokojącego nie widzieli. Natomiast ze strony osoby w kryzysie zawsze jest tak, że te sygnały słabsze lub silniejsze są.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama