Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Gdyby władzom w Warszawie rzeczywiście zależało na większym zaangażowaniu Niemiec i pośrednio Ameryki w obronę Ukrainy, polska sugestia zostałaby przekazana kanałami dyplomatycznymi. Znalazła się jednak w wywiadzie dla PAP Kaczyńskiego, zupełnie zaskakując zachodnich partnerów
Nagły zwrot podejścia polskich władz do oferty rozlokowania niemieckich patriotów został przyjęty w Berlinie z konsternacją. W poniedziałek szef MON Mariusz Błaszczak przyjmował „z zadowoleniem” propozycję udziału Niemiec w ochronie naszego kraju przed atakiem rakietowym ze wschodu. Dwa dni później, idąc za wskazaniami Jarosława Kaczyńskiego, radził, aby baterie znalazły się jednak na Ukrainie.
Dla Berlina to scenariusz całkowicie nierealny. Oznaczałby bezpośrednie zaangażowanie kraju, członka NATO, w wojnę na Ukrainie, bo do obsługi wyrzutni musiałoby zostać oddelegowanych kilkuset niemieckich żołnierzy. Przeszkolenie w rozsądnym czasie ich ukraińskich kolegów zwyczajnie nie jest możliwe.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: