Historia z niemieckimi patriotami przeradza się powoli w niebezpieczna farsę. Przypomnijmy sekwencję wydarzeń. Po ataku w Przewodowie Niemcy proponują, by ich samoloty włączyły się w pilnowanie naszej przestrzeni powietrznej. W weekend szefowa MON w Berlinie precyzuje – prócz myśliwców Niemcy są gotowe przysłać do Polski systemy obrony powietrznej Patriot. Nie ma jednak mowy o podarowaniu Polsce sprzętu, lecz o przysłaniu zestawów wraz z niemiecką załogą.
Mariusz Błaszczak w poniedziałek obwieszcza, że wita propozycję z satysfakcją i proponuje, by system stanął na granicy z Ukraina. Szczegółów nie było, ale pojawiły się informacje, że cała akcja ma dziać się w ramach NATO.