"Po kolejnych atakach rakietowych Rosji, zwróciłem się do strony niemieckiej, aby proponowane Polsce baterie Patriot zostały przekazane na Ukrainę i rozstawione przy zachodniej granicy. To pozwoli uchronić Ukrainę przed kolejnymi ofiarami i blackoutem i zwiększy bezpieczeństwo przy naszej wschodniej granicy" - napisał na Twitterze Mariusz Błaszczak.

Niemiecka propozycja

Poniedziałkowa zapowiedź skierowania do Polski niemieckiej baterii rakiet Patriot została pozytywnie przyjęta przez rząd w Warszawie. Ani polskie, ani niemieckie ministerstwo obrony nie informują jednak, kiedy wyrzutnie mogą pojawić się w Polsce.

Strona niemiecka i polska muszą ustalić, gdzie systemy mogłyby stacjonować. Już wcześniej Mariusz Błaszczak zapowiadał, że chciałby, aby niemieckie Patrioty stanęły przy granicy z Ukrainą.

Czytaj więcej

Wyrzutnie Patriot. Do Polski może przyjechać kilkuset niemieckich żołnierzy

Od konkretnej lokalizacji zależeć będzie to, czy rozlokowana zostanie jedna, czy dwie baterie - tłumaczył rzecznik niemieckiego ministerstwa obrony Christian Thiels.

Współpraca w zakresie obrony polskiej przestrzeni powietrznej nie zakłada przekazania Polsce niemieckich Patriotów, tylko czasowe stacjonowanie w Polsce tych wyrzutni razem z niemiecką załogą. Jest to już praktykowane na Słowacji, gdzie niemieckie Patrioty wraz z załogą są obecne od marca

Niemcy mają w sumie 12 zestawów tych amerykańskich antyrakiet, z czego dwa wysłali na Słowację.

O bezpieczeństwo wschodniej flanki dba brytyjski system Sky Sabre dostarczony latem do Polski. Natomiast dwie polskie baterie Patriot gotowe będą do użycia najprawdopodobniej na początku przyszłego roku.