Przemówienie prezydenta USA Joe Bidena na Zamku Królewskim w Warszawie miało wielu adresatów. Z pewnością z uwagą słuchano go na Kremlu, gdy Biden mówił, że Putin musi odejść. Z pewnością wlewało nadzieję i otuchę w serca walczącej Ukrainy. Ale też było skierowane do polskich elit politycznych.
W Pałacu Prezydenckim prezydent USA podkreślał wartości, które nas łączą: wolność, niezależność mediów, prawo obywateli do głosu i przejrzystość rządów. Na Zamku Królewskim mówił o wspólnocie demokratycznych państw opartej na praworządności.