Reklama

Michał Szułdrzyński: Co Joe Biden chciał powiedzieć PiS

Gdy Amerykanie ostrzegali nas przed agresywnymi planami Rosji, PiS urządzał antyunijne i antyzachodnie spotkania z sojusznikami Putina. W chwili próby rząd widzi, gdzie jest Polska, a gdzie Węgry Orbána. I oby wyciągnął z tego wnioski.
Joe Biden

Joe Biden

Foto: AFP

Przemówienie prezydenta USA Joe Bidena na Zamku Królewskim w Warszawie miało wielu adresatów. Z pewnością z uwagą słuchano go na Kremlu, gdy Biden mówił, że Putin musi odejść. Z pewnością wlewało nadzieję i otuchę w serca walczącej Ukrainy. Ale też było skierowane do polskich elit politycznych.

W Pałacu Prezydenckim prezydent USA podkreślał wartości, które nas łączą: wolność, niezależność mediów, prawo obywateli do głosu i przejrzystość rządów. Na Zamku Królewskim mówił o wspólnocie demokratycznych państw opartej na praworządności.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama