Opozycja chce nie tylko zlikwidować Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego, ale też odpolitycznić Krajową Radę Sądownictwa. Z kolei prezydent i PiS chcą jak najmniejszym kosztem rozwiązać konflikt z Brukselą. A ziobryści marzą o spacyfikowaniu resztki niezależnego sądownictwa.
Najostrzejsza linia podziału przebiega w obrębie obozu władzy, gdzie ścierają się dwie koncepcje – jedna mówi, że wojna w Ukrainie to dobry moment na kompromis i pozbycie się problemu z Izbą Dyscyplinarną SN, co pomoże otworzyć kurek z pieniędzmi z Krajowego Planu Odbudowy i znormalizować relacje z Brukselą.