Reklama

Jerzy Haszczyński: Emmanuelu, ile zapłacę za inwazję?

Na stratę ponad 100 miliardów dolarów rocznie w wyniku zachodnich megasankcji Putin może sobie pozwolić. Xi mu to zrekompensuje.
Jerzy Haszczyński: Emmanuelu, ile zapłacę za inwazję?

Foto: AFP

Wszyscy marzą o deeskalacji poza Władimirem Putinem, który wysyłając dziesiątki tysięcy żołnierzy na zachód i ultimata do państw Zachodu, zademonstrował swoje marzenia o odrodzeniu imperium.

Emmanuel Macron marzy też o reelekcji za dwa miesiące, a deeskalacja jeszcze przed kwietniowymi wyborami bardzo go do niej przybliży. Przed poniedziałkowym wyjazdem do Moskwy wypowiadał się w sposób, który w naszym regionie może niepokoić: Rosja to wielki naród, należy jej się szacunek, ma prawo martwić się o swoje bezpieczeństwo. Zwłaszcza to ostatnie brzmi dla nas ponuro, żaden sąsiad Rosji bowiem nie zagraża. Macron na pewno nie zrezygnował też ze swojego pomysłu nowego systemu unijnej obrony, który przedstawił kilka tygodni temu. Systemu niezależnego od Amerykanów i konsultowanego z Rosjanami.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama