Wprawdzie sędziowie Trybunału Konstytucyjnego wyrwali lustracji zęby, uznając, że kara za jej odmowę jest niezgodna z konstytucją, ale składanie oświadczeń lustracyjnych wciąż pozostało obowiązkiem eurodeputowanych. Ale profesor Geremek postanowił stanąć ponad prawem. Dlaczego odmawia poddania się lustracji? – To moja prywatna sprawa – odpowiada Geremek. Tylko czy ostentacyjne łamanie prawa przez polityka może być jego prywatną sprawą?
Profesor korzysta z tego, że jest jednym z najbardziej znanych byłych dysydentów. Może być pewien, że gdyby doszło do jego sporu z Państwową Komisją Wyborczą, to znów koledzy z europarlamentu i światowe media staną murem po jego stronie. I będą usiłowali wymusić jego specjalne traktowanie.