Reklama

Męska rozmowa o Andżelice Borys

Rozmowa Radosława Sikorskiego z szefem białoruskiej dyplomacji najwyraźniej nic nie dała
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Siarhiej Martynau, przyjęty w piątek przez polskiego ministra spraw zagranicznych, uważa, że Polakom na Białorusi nic złego się nie dzieje. Nasyłanie milicji na polską organizację i przejmowanie jej majątku to, jak powinniśmy jego zdaniem uważać, normalne działanie. A przede wszystkim Polska ma się nie wtrącać w wewnętrzne sprawy Białorusi, także te dotyczące polskich organizacji w tym kraju.

Wypowiedzi Martynaua (i nie pomogła tu dobra angielszczyzna) dowodzą, że niezależnie od tego, czy z przedstawicielami Łukaszenki prowadzi się rozmowy męskie, czyli w stylu lansowanym przez Sikorskiego, czy niemęskie – efekt jest taki sam. Władze białoruskie robią, co chcą. Dławią wszystkie inicjatywy, które nie są ich dziełem. Wszystko, na co reżim nie ma wpływu. Także Związek Polaków pani Andżeliki Borys.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama