Czy mi przeszkadza, że tylko oni? Trochę tak się złożyło. Tyle że ludzie młodzi niedługo nie będą się w stanie połapać, czym był ten ruch. Że mogli tam być i Bartoszewski, i Romaszewski, i Kaczyńscy, i Tusk.
Zarazem to dobry przyczynek do teorii posła SLD Tomasza Kality przedstawiającego tamtą "Solidarność", z Mazowieckim, Kuczyńskim i Niesiołowskim, jako ówczesny PiS. Rzecz charakterystyczna: ze strony mainstreamowej nikt przeciw temu nonsensowi nie protestuje. Chyba trochę zostawili "Solidarność" Kaczyńskiemu i jego partii. Przy okazji odświętnych wspominków tak niby nie jest. Ale można odnieść wrażenie, że dla śmietanki to właśnie tylko wspominki.