To fragment kampanii społecznej namawiającej do płacenia abonamentu. Jej lejtmotywem jest zwycięstwo Polski w rankingu narodów, które uchylają się od opłaty radiowo-telewizyjej.
Wpływy z abonamentu, z którego utrzymywane są publiczne radio i telewizja, rzeczywiście od kilku lat spadają. Nie bez powodu jednak. – Abonament radiowo-telewizyjny jest archaicznym sposobem finansowania mediów publicznych, haraczem ściąganym z ludzi – przekonywał w kwietniu 2008 r. premier Donald Tusk. I zapewniał, że Platforma zrobi wszystko, by obowiązek płacenia tego haraczu znieść. Obietnicę spełniono w połowie – z płacenia abonamentu zwolniono m.in. emerytów. Platforma obiecywała też odpolitycznienie mediów publicznych. Tymczasem w Polskim Radiu, TVP i KRRiT rządzi koalicja PO – PSL z udziałem SLD.