Reklama

Niemcy, abonament i Donald Tusk - Szułdrzyński

Polacy na pierwszym miejscu w Europie? He, he, niemożliwe – rechocze w telewizyjnej reklamówce mówiący po niemiecku przedsiębiorca.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

To fragment kampanii społecznej namawiającej do płacenia abonamentu. Jej lejtmotywem jest zwycięstwo Polski w rankingu narodów, które uchylają się od opłaty radiowo-telewizyjej.

Wpływy z abonamentu, z którego utrzymywane są publiczne radio i telewizja, rzeczywiście od kilku lat spadają. Nie bez powodu jednak. – Abonament radiowo-telewizyjny jest archaicznym sposobem finansowania mediów publicznych, haraczem ściąganym z ludzi – przekonywał w kwietniu 2008 r. premier Donald Tusk. I zapewniał, że Platforma zrobi wszystko, by obowiązek płacenia tego haraczu znieść. Obietnicę spełniono w połowie – z płacenia abonamentu zwolniono m.in. emerytów. Platforma obiecywała też odpolitycznienie mediów publicznych. Tymczasem w Polskim Radiu, TVP i KRRiT rządzi koalicja PO – PSL z udziałem SLD.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama