Reklama

Nowa propozycja May: Kolejny etap desperacji

We wtorek popołudniu Theresa May ogłosiła, że jeśli Izba Gmin przyjmie na początku czerwca zaproponowaną przez jej rząd ustawę rozwodową z Unią, będzie mogła jednocześnie odnieść się do projektu ponownego referendum w sprawie Brexitu. To brzmi rewolucyjnie, ponieważ do tej pory May utrzymywała, że „brexit is brexit” - wyniku raz przeprowadzonego referendum nie można odwrócić.
Nowa propozycja May: Kolejny etap desperacji

Foto: AFP

Ale przy bliższej analizie propozycja pani premier tak rewolucyjna już nie jest. A nawet wygląda nieco komicznie. Po pierwsze - i bez jej inicjatywy deputowani głosowali nad ponownym referendum. Nie potrzebują więc w tej sprawie inicjatywy rządu. I to tym bardziej, że w Izbie Gmin póki co nie ma większości za takim rozwiązaniem, a więc jest to tylko teoretyczne założenie.

Po wtóre: sam pomysł May jest wewnętrznie sprzeczny. Po co bowiem zachęcać parlament do ratyfikacji rozwodowej, skoro naród (tak wskazują póki co sondaże), miałby potem tą decyzję odwrócić?

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama