Reklama

Sikorski w Sejmie. Od integracji do odstraszania

Poza Radosławem Sikorskim żaden szef dyplomacji współczesnej Polski nie miał szansy sześć razy przedstawiać exposé, czyli informacji o zadaniach polskiej polityki zagranicznej. To jednak nie znaczy, że po szóstym wystąpieniu mamy jasność, co jest dla Sikorskiego najważniejsze i realne zarazem. Nie wiadomo, co ma się znaleźć w jego biogramie w Wikipedii i innych encyklopediach jako największe osiągnięcie.

Z sejmowego wystąpienia niby wynika, że chodzi o wdarcie się Polski do „najściślejszego kręgu decyzyjnego Unii Europejskiej”. Ale niespójne i pełne wątpliwości są rozważania, jak to uczynić. Niby trzeba wstąpić do strefy euro, a ściślej – jak sugerował Sikorski – „być gotowym do wstąpienia”. Ale dlaczego zastąpienie złotówki euro miałoby gwarantować to, że Polska ramię w ramię z Niemcami będzie trzymała stery Europy, nie zostało wyjaśnione. Poza kuriozalną sugestią, że sprzyjają nam „zawirowania na południu” UE i to, że Wielka Brytania się dystansuje od reszty.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama