Reklama

Rząd Tuska nie potraktował poważnie gości z Knesetu

Połowa posłów Knesetu jest dziś w Polsce. Nigdy nie gościliśmy tak licznej delegacji polityków izraelskich, ale rząd Donalda Tuska nie umie tego docenić.
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Fotorzepa/Ryszard Waniek

Przedstawiciele Knesetu oraz delegacje parlamentów z kilkunastu innych krajów uczestniczą w obchodach Dnia Pamięci Ofiar Holokaustu w byłym obozie Auschwitz-Birkenau w rocznicę jego wyzwolenia. A oprócz tego wezmą udział w spotkaniu międzyparlamentarnym w Krakowie.

I ono, jak wszystko na to wskazuje, nie stanie się szansą na to, by potępić używanie kłamliwych określeń „polskie obozy koncentracyjne". Nie tylko dlatego, że nie zostanie przyjęta żadna deklaracja w tej sprawie. Także dlatego, że partie rządzące naszym krajem nie potraktowały poważnie tego wydarzenia. PSL wysyła na spotkanie jednego przedstawiciela, PO co prawda 17 posłów i dwóch senatorów, ale – delikatnie mówiąc – nie jest to pierwszy garnitur. Poza wicemarszałkiem Cezarym Grabarczykiem i outsiderem w PO Marcinem Święcickim trudno się na liście doszukać polityków z doświadczeniem na najwyższych stanowiskach czy w polityce zagranicznej. Poważnie sprawę potraktowała opozycja, PiS wystawił polityków z pierwszego szeregu, w tym byłą szefową MSZ i jej dwóch zastępców.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama