– To była bardzo konstruktywna rozmowa – powiedziały „Rzeczpospolitej" źródła w Berlinie po piątkowym spotkaniu kanclerz Angeli Merkel z premier Beatą Szydło, które miało przygotować specjalny szczyt w Bratysławie 16 września poświęcony przyszłości Unii.
Niemcy obawiali się, że szefowa polskiego rządu wystąpi o zmianę unijnego traktatu, bo tak można było odczytać intencje Jarosława Kaczyńskiego wyrażone w kilku ostatnich wywiadach. A to byłoby otwarcie puszki Pandory, bo każdy kraj Unii wystąpiłby z własnymi, często sprzecznymi, postulatami – obawiała się Merkel. Ale od Szydło usłyszała, że reformy, przynajmniej na razie, można prowadzić w ramach obecnych regulacji.