Pożar wybuchł w nocy, dyżurny małopolskich strażaków przyjął zgłoszenie o godzinie 2:09. – Spaliły się busy, ciągnik rolniczy, przyczepa oraz część elewacji i dach – poinformował w rozmowie z RMF FM rzecznik prasowy Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP kpt. mgr Hubert Ciepły. Po przybyciu straży okazało się, że doszło do rozszczelnienia zbiornika z olejem napędowym.
Przed godziną 5:00 dyżurny małopolskich strażaków przekazał informację, że miejsce pojawienia się ognia zostało już zlokalizowane. Trwa dogaszanie.
Strażakom udało się uratować przed doszczętnym spaleniem budynek, kilka samochodów i dokumenty. Doszczętnie spłonęła jedna z hal, nie ma jednak zagrożenia dla sąsiednich budynków.
Pożar w Skale pod Krakowem opanowany, dogaszany
W rozmowie z TVN24 kpt. Hubert Ciepły, oficer prasowy małopolskiej straży pożarnej, poinformował, że nie ma osób poszkodowanych. Przekazał, że spłonęły trzy busy, ciągnik, przyczepa, część dachu budynku, kilka paneli fotowoltaicznych oraz część elewacji.
– Pożar został opanowany już w ciągu 50 minut od przyjazdu strażaków na miejsce. Prowadzone są wciąż działania rozbiórkowe, między innymi usuwamy blachę z tego budynku, aby opanować wszystkie zarzewia ognia. Aktualnie trwa dogaszanie – wyjaśnił.
– Przyczyny pożaru będą ustalane przez policję po zakończeniu wszystkich działań pozostałych służb. Pożar nie wpłynął na stan powietrza w miejscowości. Natomiast jeśli chodzi o drogi dojazdowe, no to tutaj mieszkańcy Skały muszą się uzbroić w cierpliwość. Tam mamy 15 samochodów straży pożarnej, plus wszystkie służby współdziałające, więc na drogach dojazdowych mogą być utrudnienia – powiedział kpt. Ciepły.