Ludzie, którzy utonęli na parkingu podziemnym, starali się przedostać do swoich samochodów, kiedy w miasto Pohang uderzył tajfun. Nakazała im to administracja budynku, która stwierdziła, że wyprowadzenie aut z parkingu będzie bardziej bezpieczne. Woda błyskawicznie dostała się jednak do garażu i zalała całą jego przestrzeń. Mimo że na miejscu szybko pojawiły się służby ratunkowe, ocalono jedynie dwie osoby - podaje BBC. 

Czytaj więcej

Toyota i Nissan zawieszają produkcję w Japonii. Z poważnego powodu

Według doniesień mediów, uratowane osoby przez około 12 godzin miały trzymać się rur, które znajdowały się przy suficie garażu. 

Prezydent Korei Południowej, Yoon Suk-yeol, podkreślił, że położone w południowo-wschodniej części kraju miasto Pohang, ucierpiało najbardziej podczas uderzenia tajfunu. Jak zaznaczył, „tamtejsi mieszkańcy doświadczyli strasznej tragedii”.

Czytaj więcej

Niemcy: Katastrofalne skutki deszczy i huraganów

Według doniesień lokalnych mediów, kataklizm zabił w kraju już co najmniej 10 osób. Dwie osoby uważa się za zaginione, a ranne są trzy. 

Hinnamnor jest największym i najpoważniejszym w skutkach tajfunem, jaki uderzył w ostatnich latach w Koreę Południową. Żywioł zaatakował silnym wiatrem oraz ulewami, pozbawiając prądu ponad 20 tysięcy domów, a także poprzewracał drzewa oraz zniszczył budynki i infrastrukturę.