Reklama

Litwa-Polska: Magiczna granica niskich cen

Firma z Litwy otworzyła po polskiej stronie - kilometr od granicy, sklep z litewskimi towarami. Są dużo tańsze aniżeli te same kupowane na Litwie. Niektóre nawet trzykrotnie.

Aktualizacja: 29.03.2019 08:11 Publikacja: 29.03.2019 07:35

Litwa-Polska: Magiczna granica niskich cen

Foto: 123rf.com

Market litewskiej firmy Vynoteka znajduje się po polskiej stronie w wiosce Hołny Mejera kilometr od granicy z Litwą, a 10 km od Łozdziejów (Lazdijai) - litewskiego miasta - centrum rejonu przygranicznego. Jak informuje portal Delfi, sklep został otwarty w minionym tygodniu.

Czytaj także: Niedziele handlowe 2019. W te niedziele będzie można zrobić zakupy w 2019 roku

Placówka sprzedaje litewskie produkty, a ich ceny przyciągają litewskich i polskich klientów. Szynka tak lubiana przez Litwinów, kosztuje w polskim sklepie Vynoteki trzy razy taniej niż w pobliskich Łozdziejach. Tańsze są parówki, nabiał i wiele innych produktów. Dlaczego?

Przedstawiciel ministerstwa rolnictwa Litwy wyjaśnia ten cenowy fenomen kilkoma faktami: - Na Litwie mięso i wędliny są obłożone VAT-em o stawce 21 proc., a w Polsce jest to 5 proc. Cena zależy też od wielkości rynku. Na tych większych opłaca się sprzedawać taniej, bo obroty rekompensują niższe ceny - mówi Ewaudas Pranckjawiczius.

Litwini od dawna skarżą się na drożyznę w swoich sklepach, nieadekwatną do zarobków i poziomu życia. Za wysokie ceny obwiniają tak rząd, który nakłada na wszystko wysoki VAT, jak i pazernych handlowców. Litewskie sieci nie konkurują ze sobą, ceny mają bardzo zbliżone.

Reklama
Reklama

- W Polsce jest prawdziwa konkurencja, jeżeli podniesiesz ceny, to stracisz klientów. W Polsce konkurencja jest więc ostra i duża, a na Litwie widzę oznaki oligopoli. Jeżeli by na rynku pojawił się nowy konkurent, to miejscowi handlowcy musieliby obniżyć ceny - uważa Ingrida Szimonite ekonomistka i kandydatka na prezydenta Litwy.

Zdaniem byłej wiceminister rolnictwa Ausmy Wiszkiniene ceny na Litwie spadną, jeżeli zmniejszy się łańcuch pośredników między sklepem a producentem.

- Farmerskie rynki, sklepy grup producenckich, zwiększenie liczby małych centrów handlowych mogłoby przełożyć się na poziom cen. Trzeba też ogłaszać tzw. średnie ceny na poszczególne produkty. Obserwujemy, że po każdym takim ogłoszeniu, ceny przestają rosnąć tak szybko jak wcześniej. Także klienci, jeżeliby chętniej korzystali z małych sklepów, to i duzi musieliby zejść z cen - dodaje była minister.

Na razie kto może, to na zakupy jedzie do Polski, najczęściej na pobliską Suwalszczyznę. - Jeżeli spojrzeć, jaką część ceny stanowi marża handlowa w Polsce i na Litwie, to nie trzeba wybitnego umysłu, by pojąć kto jest winny temu, że u nas są takie wysokie ceny. Nam mieszkańcom Łozdziejów jest dobrze, bo Sejny mamy obok, a co mają robić mieszkańcy Wilna? Wygląda na to, że ludziom nic nie pozostaje, jak tylko bieganie za promocjami w centrach handlowych - skomentowało sytuację małżeństwo z Łozdziejów, które co tydzień robi w Sejnach duże zakupy.

Handel
Już oficjalnie: Rada daje zielone światło na umowę UE–Mercosur. Podpis może być szybko
Handel
Jest decyzja Unii Europejskiej w sprawie umowy z Mercosurem
Handel
Co dalej z rynkiem parków handlowych? „Polska nie jest nawet blisko nasycenia”
Handel
Kontrowersyjny krok Cypru z Mercosurem. Czy towary zaczną płynąć we wtorek?
Handel
Sprzedaż centrów handlowych Auchan ze zgodą UOKiK-u. Zmiany w ośmiu lokalizacjach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama