Jeszcze w lutym majątek Tatiany Kim szacowany był na 8,1 mld dol., podczas gdy obecnie wynosi on około 5 mld dol., czyli o 39 proc. mniej.

Mimo spadku wartości majątku Kim po raz piąty została uznana przez „Forbesa” za najbogatszą kobietę w Rosji. W tegorocznym rankingu znalazły się cztery rosyjskie miliarderki, podczas gdy rok wcześniej było ich dziewięć.

Czytaj więcej

Rosyjska gospodarka zwalnia, ale Kreml wciąż nie ma powodu kończyć wojny

Rosyjska edycja „Forbesa” po raz pierwszy nie odnotowała w rankingu żadnej nowej uczestniczki. Magazyn tłumaczy to spadkiem wartości akcji na moskiewskiej giełdzie oraz spowolnieniem w sektorach gospodarki związanych z konsumpcją.

Spadek majątku Kim nastąpił w czasie, gdy należąca do niej firma, obejmująca internetową platformę handlową i rozbudowaną sieć centrów logistycznych, coraz dotkliwiej odczuwa skutki rosyjskiej agresji na Ukrainę.

Wojna uderza w rosyjski e-commerce

Od połowy lipca Kijów systematycznie atakuje obiekty Wildberries w wielu obwodach Rosji, twierdząc, że celem uderzeń jest osłabienie tamtejszej gospodarki. Na celowniku ukraińskich bezzałogowców znalazły się także główny konkurent firmy i druga największa rosyjska platforma e-commerce – Ozon.

Wiele małych, średnich i dużych przedsiębiorstw w Rosji polega na sprzedaży swoich towarów za pośrednictwem tych platform. Władze w Kijowie wychodzą z założenia, że obiekty te stanowią uzasadnione cele wojskowe, ponieważ służą m.in. do zaopatrywania rosyjskiej armii na froncie.

Na platformie Wildberries można kupić m.in. wyposażenie dla żołnierzy, w tym kamizelki kuloodporne i hełmy. Służy ona także do pozyskiwania towarów z pominięciem zachodnich sankcji.

Według „The Moscow Times” od 18 lipca ukraińskie ataki objęły 23 centra logistyczne Wildberries w 16 regionach Rosji. Część obiektów została całkowicie zniszczona. Dziennikarze, powołując się na analityków Data Insight, szacują, że do połowy sierpnia bezpośrednie straty firmy związane ze zniszczeniem infrastruktury wyniosły od 147 do 223 mld rubli.