Największe firmy e-handlu zwróciły się do rządu Rosji o dotacje z budżetu federalnego, dowiedziała się gazeta „Wiedomosti”. Stowarzyszenie Platform Cyfrowych (ACP), do którego należą Wildberries, Ozon, Yandex, Avito, Cooper, które straciło wszystkie swoje główne magazyny w wyniku ataków dronów Ukrainy, wysłało oficjalne pismo do premiera Michaiła Miszustina.
Czytaj więcej
Ataki ukraińskich dronów zniszczyły ponad jedną piątą powierzchni magazynowej Wildberries, największej rosyjskiej platformy e-commerce. Dziesiątki...
Sprzedawcy stracili dorobek życia
Według ACP wysokość wypłat z budżetu powinna być ustalana na podstawie rzeczywistych szkód i skali działalności poszkodowanej firmy. Stowarzyszenie apeluje również do rządu Rosji o przyznanie poszkodowanym przedsiębiorcom odroczenia lub planu rozłożenia płatności podatków i opłat obowiązkowych na co najmniej sześć miesięcy oraz o umorzenie naliczania kar i grzywien za okres, w którym normalne funkcjonowanie nie jest możliwe.
Wnioskowana przez ACP kwota nie została podana do publicznej wiadomości. Szacowana jest na setki miliardów rubli. Według Data Insight, w pożarach magazynów Wildberries po serii ukraińskich nalotów stracono towary o wartości 445–507 mld rubli (19,7 mld zł–22,5 mld zł). Stowarzyszenie Dostawców Towarów do Handlu na Platformach Elektronicznych (APTEP) oceniło straty sprzedawców na jeszcze wyższy poziom – 600–700 miliardów rubli (26,5 mld zł–31 mld zł).
Według Data Insight, sama Wildberries, tracąc około jednej trzeciej pojemności magazynowej, poniosła bezpośrednie straty w wysokości 147–223 mld rubli. Kwota ta wzrasta do 278 mld rubli, jeśli uwzględni się demontaż, usuwanie odpadów i rekultywację dotkniętych terenów.
Wildberries zapłacił za niecałe 20 proc. strat
Chociaż założycielka Wildberries, Tatiana Kim, obiecała pomoc poszkodowanym sprzedawcom, firma nie ma pieniędzy na takie wydatki: jej własne straty pochłaniają cały roczny zysk (175 mld rubli w ubiegłym roku), a straty sprzedawców przekraczają tę kwotę kilkukrotnie. Według Federalnej Służby Antymonopolowej, Wildberries wpłaciło przedsiębiorcom od 2000 do 30 000 rubli, co nie pokrywało nawet 20 proc. ich strat.
Kreml nie zamierza pomagać poszkodowanym. Sam szuka pieniędzy na rozpętaną wojnę. Dziura budżetowa rośnie w niespotykanym tempie. Po 7 miesiącach wyniosła już około 6,5 bln rubli, podczas kiedy na cały ten rok zaplanowano deficyt na poziomie 5,6 bln rubli.
Według źródła Reuters, to, co stało się z platformą, która kontroluje połowę rynku e-commerce w Rosji, to „poważny cios dla gospodarki”. „Nastąpi fala bankructw. Nikt nie ma takich pieniędzy, aby wspierać sprzedawców” – powiedziało źródło.