Zgodnie z przekazem płynącym z licznych rolniczych protestów, umowa o wolnym handlu z krajami Mercosuru miała doprowadzić do zalania polskiego i europejskiego rynku tanimi towarami rolno-spożywczymi i osłabienia unijnego rolnictwa. Tak się jednak póki co nie dzieje już drugi miesiąc z rzędu, jak pokazują najnowsze dane za handel po wejściu w życie przejściowej umowy handlowej (iTA) między Unią Europejską a Mercosurem, nie widać nadmiernego eksportu. Co więcej, handel z obu stron spada, zamiast wzrastać.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne UE odpływa USA. Umowa handlowa z Meksykiem podpisana. Zniesie 95 proc. ceł

Pro

Import z Ameryki Południowej zamiast rosnąć, wyraźnie spada

Na razie mamy wstępne dane dotyczące handlu Mercosuru z Polską, na dane z całego rynku UE trzeba jeszcze chwilę poczekać. Ale wymiana handlowa Polski z Mercosurem nie potwierdza, być może na razie, największych obaw „mercosurosceptyków”.

Mówimy o handlu rolno-spożywczym i według GUS, wartość tego importu z państw Mercosuru do Polski w czerwcu 2026 r. wyniosła 124,7 mln euro, co oznacza spadek aż o 11,3 proc. z miesiąca na miesiąc, od maja 2026 r., gdy Polska sprowadziła z Mercosuru towary warte 140,6 mln euro – sprowadziliśmy mniej tytoniu, orzeszków ziemnych, koncentratów kawy, filetów rybnych i makuchów sojowych (są wykorzystywane jako komponent pasz dla zwierząt gospodarskich). Import spada nie tylko z miesiąca na miesiąc, ale wygląda gorzej niż w ubiegłym roku, był aż o 12,4 proc. niższy niż średni handel miesięczny w 2025 r.

Czytaj więcej

Eksperci o Mercosurze: Kurz opadł, teraz UE musi szukać wzrostu tam gdzie jest

Jeszcze mocniej spadł eksport polskich towarów. Jak podaje prof. Łukasz Ambroziak z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, wartość polskiego eksportu rolno-spożywczego z Polski do państw Mercosuru w czerwcu 2026 r. spadła do 5,1 mln euro, czyli o 12 proc. od maja 2026 r., spadła też aż o 26,3 proc. wobec średniego handlu w 2025 r., gdy wynosił on 6,9 mln euro.

Pierwsze dane nie potwierdzają więc pesymistycznych scenariuszy o zagrożeniu zalaniem polskiego rynku przez południowoamerykańskie towary, ale to za wcześnie by wyciągać szampana. – Tak, jak już pisałem, dwa miesiące to jednak zdecydowanie za mało, aby ocenić efekty stosowania umowy – komentuje we wpisie na LinkedInie prof. Ambroziak i wskazuje, że z punktu widzenia Polski, równie istotne będzie, czy nastąpi wzmożony przywóz z państw Mercosuru na rynek unijny, zwłaszcza wrażliwych towarów, czyli wołowiny, drobiu, cukru. Wtedy towary z Mercosuru i Polski mogą konkurować ze sobą na półkach Europy Zachodniej i może dojść do wypierania polskich produktów z rynku unijnego przez tańsze południowoamerykańskie.

Czytaj więcej

Świat stracił ukraińskie zboże. Rosja uderza w globalny rynek żywności

Wojna i Cieśnina Ormuz komplikują obraz handlu z Mercosurem

Czy brak inwazji towarów z Ameryki Południowej na polski rynek dziwi ekonomistów? Niespecjalnie. Wskazują jednak, że w tym roku sytuacja globalna mogła mieć spory wpływ na rozwój sytuacji w Europie. – Na handel z Mercosurem może mieć wpływ siła wyższa w postaci wojny z Iranem, która zablokowała cieśninę Ormuz i utrudniła transport morski oraz podwyższyła ceny paliwa na całym świecie.

Niepewna sytuacja w Cieśninie Ormuz przy jednoczesnej blokadzie wywozu europejskiej wieprzowiny, zwłaszcza z Hiszpanii, na rynek chiński ma większy bieżący wpływ na sytuację. W Europie jest po prostu dużo taniego mięsa, wprawdzie wieprzowego, nie wołowiny, za to europejskiego – zauważa Bartosz Urbaniak, szef bankowości agro BNP Paribas na Europę Środkowo-Wschodnią i Afrykę.

Jakub Olipra także wskazuje, że do oceny sytuacji potrzebne jest spojrzenie na cały rynek europejski, nie tylko Polskę. – Nie można patrzeć jedynie na dane o polskim imporcie. Kluczowe są dane o wymianie z całą UE. Trudno oczekiwać, że Brazylia będzie do nas wysyłać drób. Ale jeśli wyśle to mięso do krajów Europy Zachodniej, to robi nam się konkurencja w naszym segmencie cenowym i automatycznie polscy eksporterzy odczują skutki umowy, mimo że fizycznie bezpośrednio do nas importu nie było – tłumaczy starszy ekonomista w Credit Agricole.

Z uwagi na dynamiczne zmiany sytuacji w Cieśninie Ormuz, ekonomiści odżegnują się od przedstawiania prognoz, jak sytuacja będzie się rozwijała w najbliższej przyszłości.

Czytaj więcej

Polska złoży do TSUE skargę na Mercosur. Jako pierwsza w Unii

1 maja 2026 r. zaczęła obowiązywać przejściowa umowa handlowa UE–Mercosur (iTA), która mocno obniża stawki celne dla handlu towarami i usługami między UE a Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem. Pod hasłem „umowa z Mercosurem” kryją się w rzeczywistości dwie umowy, które zostały podpisane 17 stycznia 2026 r. – umowa o partnerstwie (EMPA) i przejściową umowa handlową (iTA). Kilka dni po podpisaniu, Parlament Europejski skierował wniosek do Trybunału Sprawiedliwości UE o zbadanie zgodności procedury wdrażania tej umowy z unijnymi traktatami. Dodatkowo Polska w maju wniosła do TSUE skargę przeciwko decyzji Rady dotyczącej podpisania i tymczasowego stosowania iTA, co jako pierwsza opisała „Rzeczpospolita”. Polska argumentuje m.in., że Komisja podzieliła pierwotnie negocjowaną umowę stowarzyszeniową na dwa dokumenty, aby ominąć wymóg jednomyślności.