Od dwóch tygodni Ukraina wstrzymuje eksport zboża i innych produktów rolnych przez porty Morza Czarnego z powodu nasilenia ataków rosyjskich.
„Sytuacja w basenie Morza Czarnego jest dość trudna. Dla Ukrainy funkcjonowanie portów morskich ma kluczowe znaczenie. To nasza gospodarka, eksport i dochody dewizowe” – stwierdził 30 lipca premier Serhij Korecki, cytowany przez agencję UNIAN.
Czytaj więcej
Od tygodnia ukraińskie zboże nie może opuścić portów nad Morzem Czarnym z powodu rosyjskich ataków. Kijów szuka alternatywnych szlaków dostaw, w ty...
Koszt to 150 mld dol. rocznie
Polityk przypomniał, że eksport z basenu Morza Czarnego stanowi znaczną część światowego eksportu pszenicy.
„Globalne zakłócenia w dostawach płodów rolnych doprowadzą do wzrostu cen globalnych, w tym na rynkach krajów importujących. Szacunki wskazują, że presja inflacyjna na gospodarkę światową może wynieść od 60 mld dol. do 150 mld dol. rocznie” – ostrzega Korecki.
Ukraina wstrzymuje się z ponownym wysyłaniem w świat masowców ze zbożem z portów czarnomorskich. Szuka alternatywnych szlaków.
„Współpracujemy z partnerami międzynarodowymi, podnosimy świadomość na temat rosyjskiego terroryzmu i pracujemy nad dywersyfikacją kanałów dostaw. Nasze wojsko odgrywa szczególną rolę i jest silnie zaangażowane – wiele od niego zależy” – mówi premier, mając na myśli ukraińskie kontrataki i obronę portów.
Według Serhija Koreckiego, znaczne ograniczenia eksportowe po raz kolejny podkreślają znaczenie krajowego przetwórstwa. Na Ukrainie są w tym roku duże nadwyżki zboża, co już przełożyło się na spadek cen. „Musimy kontynuować strategię rozwoju krajowego przetwórstwa” – podsumował Korecki.
Czytaj więcej
Ceny pszenicy na głównej europejskiej giełdzie Euronext wzrosły o 7 proc. To może być efekt ataków Ukrainy na port Azow, co blokuje możliwość trans...
Rosyjskie rolnictwo też traci, ceny zbóż na giełdach świata rosną
Prezes Ukraińskiej Konfederacji Rolnej Leonid Kozaczenko zauważył, że sytuacja prawdopodobnie stanie się krytyczna w ciągu 2-3 miesięcy. W najgorszym przypadku ukraińscy rolnicy mogą nie zebrać całego tegorocznego plonu. A to oznacza, że niektóre – zależne od importu – regiony świata staną w obliczu kryzysu żywnościowego. Będzie on szczególnie odczuwalny w Afryce, ale też na Bliskim Wschodzie.
Akumulacja zboża na rynku ukraińskim z powodu zamknięcia portów będzie miała dwa przeciwstawne skutki. Z jednej strony ograniczy wzrost cen żywności. Z drugiej – problemy logistyczne mogą doprowadzić do wzrostu cen towarów importowanych, elektroniki i materiałów budowlanych.
Rosyjskie rolnictwo też ponosi konsekwencje roznieconej wojny. Ukraina odpowiada na ataki na porty uderzeniami w rosyjskie obiekty paliwowe. To wywołało największy od dekad kryzys paliwowy w samej Rosji. Tamtejsi rolnicy nie mają gdzie i jak tankować. Żniwa są zagrożone, w sklepach ceny żywności ostro rosną. W tym tygodniu Kreml, w obawie przed rosnącym niezadowoleniem społecznym, zakazał eksportu zboża do końca roku.
Sytuacja nad Morzem Czarnym przekłada się na globalne ceny. Na najważniejszej zbożowej giełdzie świata – amerykańskiej Chicago Board of Trade – ceny kontraktów terminowych wzrosły w drugiej połowie lipca o ponad 15 proc. w ujęciu miesięcznym, przekraczając poziom 6,80 dol. za buszel (1 buszel to 27,215 kg). Tym samym zbliżają się do dwuletnich maksimów. Notowania kukurydzy utrzymują się na kilkutygodniowych maksimach powyżej 4,50 dol. za buszel. A kontrakty na grudzień 2026 r. przekraczają 4,70 dol.
Najwięksi eksporterzy zbóż
USA, Argentyna, Ukraina, Brazylia, Rosja oraz Australia – to główne zbożowe spichlerze świata. Ukraina jest nazywana spichlerzem Europy (eksportuje głównie kukurydzę, pszenicą i jęczmień). Oprócz UE, zboża z Ukrainy importują też Chiny i Egipt. Na rynku pszenicy lideruje Rosja (zaopatruje Afrykę Północną - głównie Egipt i Bliski Wschód) przed Unia Europejska. Najwięcej ryżu eksportują Indie (40 proc. całego eksportu). Polska jest jednym z największych eksporterów żyta i pszenżyta w UE.