Kpt. Stachyra podał, że krater ma średnicę ok. 10 m. Miejsce zdarzenia zabezpieczają strażacy i policjanci. Wcześniej strażacy otrzymali zgłoszenie, że w okolicy Turobina i Tarnawy doszło do wybuchu.

Czytaj więcej

Rosja atakuje z powietrza Kijów i Lwów. Polska poderwała myśliwce, w Lublinie wyły syreny

Portal lublin112.pl informuje, że w rejonie miejscowości Targowisko w powiecie lubelskim słyszany był rano potężny huk. Na miejscu pojawiła się straż pożarna, policja oraz wojskowy śmigłowiec, wkrótce ma pojawić się wojsko. Krater miał zostać znaleziony na polu położonym pomiędzy lasami, ok. 50 km od Lublina. 

W komunikacie umieszczonym w serwisie X policja lubelska podała, że po godzinie 5.00 policjanci pomiędzy miejscowościami Tarnawa Kolonia a Tokary na polu, w odległości około 2 km od zabudowań, znaleźli lej oraz porozrzucane elementy niezidentyfikowanego obiektu. „Teren został zabezpieczony przez policjantów. O zdarzeniu powiadomiono służby, w tym ŻW, ABW, SKW, Prokuraturę Okręgową w Lublinie. Na miejsce skierowano policyjnych kontrterrorystów. Czynności na miejscu trwają” - głosi komunikat policji. 

W rozmowie z TVN24 rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz potwierdził, że trwa zabezpieczanie miejsca, w którym znajduje się krater. – Ten krater znajduje się w odległości ok. 2 km od zabudowań mieszkalnych, apeluję o spokój i nieutrudnianie prac służbom, które są na miejscu – mówił. 

Po 7 pojawił się komunikat Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, z którego wynika, że w nocy kilkanaście rosyjskich pocisków, ze względu na ich bliskość od granicy Polski, mogło stanowić zagrożenie dla polskiej przestrzeni powietrznej. Ok. 3.40 niezidentyfikowany obiekt powietrzny miał naruszyć polską przestrzeń powietrzną, a ok. 3.46 zniknął z radarów. 

Nocny atak Rosji na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce, w Lublinie wyły syreny

W nocy z 29 na 30 lipca Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) poinformowało, że w związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej.

Jak głosi komunikat opublikowany w serwisie X Dowództwa Operacyjnego RSZ, operowanie rozpoczęły myśliwce oraz samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości. Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.

Czytaj więcej

W Lublinie zawyły syreny informujące o alarmie powietrznym. USA wracają do ataków na Iran

Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało, że monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji.

Z powodu rosyjskich ataków lotniczych na Ukrainę w Lublinie oraz w kilku innych rejonach województwa lubelskiego uruchomiony został system wczesnego ostrzegania. W Lublinie syreny zawyły w czwartek około godz. 3.50. Po kilku minutach alarm został odwołany.

– Zgodnie z decyzją Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB) w nocy uruchomiono system wczesnego ostrzegania i alarmowania m.in. na terenie Lublina – przekazał PAP rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz. Syreny alarmowe zostały uruchomione także w Krasnymstawie. Alarmy zostały szybko odwołane.

– Potwierdzam, że zgodnie z decyzją RCB doszło do uruchomienia systemu wczesnego ostrzegania i alarmowania na terenie miasta Lublin oraz kilku innych rejonów województwa lubelskiego – powiedział Bubicz. Dodał, że decyzja jest związana z operowaniem lotnictwa armii Federacji Rosyjskiej, działaniami zbrojnymi na terenie Ukrainy. – Potwierdzam też, że alarm został już odwołany – przekazał Bubicz. W rozmowie z TVN24 Bubicz sprecyzował, że stan zagrożenia atakiem z powietrza trwał na terenie województwa lubelskiego przez ok. 11 minut. 

Syreny zawyły też w Krasnymstawie

Syreny alarmowe zawyły w czwartek również w Krasnymstawie. Jak poinformował we wpisie na platformie społecznościowej burmistrz miasta Daniel Miciuła, przed godziną 4 wpłynęło powiadomienie o zagrożeniu z powietrza.  „W związku z licznymi atakami rakietowymi na Ukrainę, w tym prowadzonymi w pobliżu granicy z Polską. W Krasnymstawie uruchomione zostały syreny alarmowe” – przekazał Miciuła. Zaznaczył, że system ostrzegania zadziałał sprawnie i zgodnie z procedurami, a po ustaniu zagrożenia mieszkańcy usłyszeli kolejny sygnał informujący o jego odwołaniu. Burmistrz apelował o zachowanie spokoju i stosowanie się do komunikatów służb oraz o „dalsze śledzenie tylko oficjalnych komunikatów oraz zachowanie czujności”.