Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 29 na 30 lipca:
Rosja atakuje Ukrainę, w Lublinie wyją syreny
W nocy Rosja przeprowadziła atak powietrzny z użyciem pocisków balistycznych na Ukrainę – atakowane były m.in. Kijów (zginęła tu jedna osoba) i Lwów (w ataku ucierpiały dwa bloki mieszkalne). W związku z atakiem Polska poderwała myśliwce dyżurne.
Czytaj więcej
Kijów i Lwów zostały zaatakowane z powietrza przez Rosję w nocy z 29 na 30 lipca. W związku z atakiem powietrznym Federacji Rosyjskiej na Ukrainę P...
Ok. 3.50 w Lublinie zawyły syreny alarmowe informujące o zagrożeniu powietrznym. Po kilku minutach zagrożenie odwołano.. – Mogę potwierdzić, że rzeczywiście mamy zagrożenie uderzeniami z powietrza. Jest to informacja bezpośrednio z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Jest to informacja wiarygodna i potwierdzona – mówił Marcin Bubicz, rzecznik wojewody lubelskiego, w rozmowie z Wirtualną Polską.
Bubicz w rozmowie z PAP podkreślił, że syreny uruchomiono zgodnie z Decyzją Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB). Potwierdził, że miało to związek z operowaniem lotnictwa armii Federacji Rosyjskiej i działaniami zbrojnymi na terenie Ukrainy.
Bubicz mówił też, że wszystkie powiatowe centra zarządzania kryzysowego są w bezpośredniej linii łączności z wojewodą, a sytuacja jest cały czas koordynowana i sprawdzana. W rozmowie z TVN24 sprecyzował, że alarm ogłoszono nie tylko w Lublinie, ale też w większej części województwa lubelskiego (z wyjątkiem jego północnych powiatów).
29 lipca w Lublinie doszło do spotkania Donalda Tuska z wracającym z USA prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
USA dokonały odwetowego ataku na Iran
Amerykanie przeprowadzili pierwszy od 24 lipca atak na cele w Iranie. Z opublikowanego tuż po 4.00 (czasu polskiego) komunikatu Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM) wynika, że siły USA zaatakowały kilkadziesiąt celów w Iranie. Celem ataku były aktywa Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, w tym centra dowodzenia, instalacje rakietowe i dronowe oraz radary. Uderzenia miały na celu ograniczenie zdolności Iranu do przeprowadzania ataków na siły USA, statki handlowe i sąsiednie kraje – podkreśla w komunikacie CENTCOM.
Atak miał być odwetem za to, że 28 lipca Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej – jak podaje CENTCOM – „wystrzelił liczne pociski balistyczne z terytorium Iranu, próbując zaskoczyć atakiem siły USA stacjonujące na Bliskim Wschodzie”. Amerykańskie dowództwo podkreśla, że wszystkie wystrzelone przez Iran pociski zostały strącone. Z informacji portalu Axios wynika, że celem ataku Iranu miała być baza amerykańska w Jordanii.
Według dziennika „Wall Street Journal” Trump rozważa, czy wznowić zakrojone na szeroką skalę działania bojowe przeciwko Iranowi. Gazeta podała, że admirał Brad Cooper, stojący na czele Dowództwa Centralnego USA, przygotował plan obejmujący od 10 do 14 dni intensywnych nalotów, których celem byłoby poważne osłabienie zdolności rakietowych Iranu.
Ukraińcy zaatakowali kolejne centrum WIldberries
Centrum logistyczne Wildberries, rosyjskiej platformy handlu internetowego, znajdujące się w Penzie było celem nocnego ataku ukraińskich dronów. W wyniku ataku w płomieniach stanął magazyn, z centrum ewakuowano 200 osób. W ataku ranna miała zostać jedna osoba.
Atak potwierdziła też sama firma Wildberries. Z jej komunikatu wynika, że w związku z atakiem na obiekty firmy w Penzie, przyjmowanie dostaw i wysyłka zamówień nie są obecnie realizowane przez zaatakowaną placówkę.
Centrum logistyczne Wildberries w Penzie odpowiada za obsługiwanie zamówień na terenie Nadwołżańskiego Okręgu Federalnego.
To kolejny w ostatnich kilkunastu dniach ukraiński atak na obiekty należące do Wildberries. Ukraińcy uzasadniają ataki na obiekty tej firmy faktem, że dostarcza ona m.in. produkty podwójnego zastosowania – w tym elektronikę, sprzęt nawigacyjny i inne elementy, które są wykorzystywane przy produkcji dronów na potrzeby rosyjskiej armii.
Od 18 lipca ukraińskie drony zaatakowały obiekty należące do Wildberries m.in. w Elektrostali w obwodzie moskiewskim, Kotowsku w obwodzie tambowskim, Krasnodarze, Niewinnomyssku (Kraj Stawropolski), w okupowanym Symferopolu, w obwodzie woroneskim. Poprzedniej nocy doszło do ataku na obiekt Wildberries w Riazaniu. Firma szacuje, że ataki obniżyły jej zdolności logistyczne o około 10 proc.
Katastrofa helikoptera w Argentynie. Siedem osób zginęło
W wypadku helikoptera w prowincji San Juan, w zachodniej części Argentyny, zginęło 29 lipca siedem osób. Pasażerowie maszyny Bell 412 udawali się na szkolenie podczas pożaru lasów.
Jak poinformowała argentyńska Federalna Agencja ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (AFE), kontakt z helikopterem został utracony w rejonie parku Ischigualasto, około 1200 km od Buenos Aires, stolicy kraju.
Gubernator prowincji San Juan Marcelo Orrego przekazał w oświadczeniu, że w tragicznym zdarzeniu zginęli wszyscy znajdujący się na pokładzie pasażerowie i pilot. Wyjaśnił, że wśród ofiar są funkcjonariusze policji, obrony cywilnej, AFE, a także straży pożarnej. Lokalne służby sprecyzowały, że do katastrofy doszło podczas akcji szkoleniowej w prowincji La Rioja, gdzie trwała operacja gaszenia pożaru w jednym z drzewostanów.
Dotychczas, jak przekazał dziennik „La Nacion”, nie ustalono przyczyny wypadku śmigłowca. Jego pilot krótko przed wypadkiem zgłaszał niski poziom widoczności, co, jak twierdzi gazeta, mogło mieć związek z katastrofą.
Rośnie liczba ofiar trzęsienia ziemi w Japonii
Do 17 wzrosła oficjalna liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,1, które 28 lipca nawiedziło Japonię – przekazały władze prefektury Kumamoto. Co najmniej jedna osoba uznawana jest za zaginioną. Trwającą akcję poszukiwawczo-ratunkową utrudniają upały.
Władze poinformowały również o sześciu kolejnych osobach znajdujących się „w stanie zatrzymania akcji serca”. W Japonii terminu tego używa się wobec poszkodowanych bez funkcji życiowych, zanim zgon zostanie ostatecznie i oficjalnie potwierdzony przez lekarza. Największe tragedie rozegrały się w dwóch obiektach. Osiem osób zginęło pod gruzami w wyniku zawalenia się komina w dużej fabryce papieru Nippon Paper w mieście Yatsushiro. Śmierć kolejnych pięciu osób potwierdzono w następstwie potężnego wybuchu w centrum handlowym Aeon Mall Kumamoto. Publiczny nadawca NHK przekazał, że wśród ofiar śmiertelnych jest jeden obcokrajowiec – obywatel Wietnamu.
Z najnowszych danych prefektury wynika, że w 415 otwartych schroniskach przebywa już ponad 10,4 tys. ewakuowanych mieszkańców. Prowadzoną przez wojsko i straż pożarną akcję ratunkową utrudniają rozległe przerwy w dostawach prądu i wody oraz fala upałów przekraczających 35 stopni Celsjusza.