Na drodze do podpisania umowy handlowej między Unią Europejską a Indiami stoi cały czas wiele nierozwiązanych problemów. Jednym z nich są cła na samochody i alkohol, a innym – rynek stali. Unia Europejska w efekcie umowy liczy na złagodzenie wspomnianych ceł, a Indie planują zwiększyć eksport swojej stali na unijny rynek. Umowa nie ma uwzględniać strategicznie chronionego w Indiach sektora rolnego.
Umowa handlowa między Unią Europejską a Indiami: Co oznacza dla unijnego rynku stali?
Znaczenie umowy podkreśla cytowana przez WNP dr Judyta Latymowicz, ekspertka ds. relacji polsko-indyjskich:
– To będzie największa i najbardziej ambitna umowa handlowa, jaką UE kiedykolwiek zawarła z krajem spoza Europy. Skorzystają na niej przede wszystkim ci, którzy zaczną działać jeszcze przed jej podpisaniem.
Czytaj więcej
W umowie handlowej z krajami Mercosur znalazła się lista ponad 340 produktów z oznaczeniami geogr...
Problematyczną kwestią, jak zauważa WNP, może być hutnictwo. W przypadku każdej ze stron przyszłej umowy sytuacja na rynku stali znacząco się różni. Hutnictwo w Unii Europejskiej znajduje się w trudnej sytuacji i walczy o to, aby nie tracić produkcji, podczas gdy sektor ten w Indiach bardzo szybko się rozwija, a produkcja stali i jej zużycie rosną.