Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie polskie branże mogą najbardziej skorzystać na umowie UE z krajami Mercosur?
- Dlaczego zniesienie barier celnych stwarza nowe możliwości dla polskich przedsiębiorstw?
- W jaki sposób unijne firmy mogą przyczynić się do ekspansji polskiego biznesu na rynkach Mercosur?
- Jakie znaczenie mają niedawne zmiany w relacjach handlowych Polski z krajami Mercosur?
Gdy podpisanie w ubiegłym tygodniu umowy Unii Europejskiej z krajami Mercosur przyprawia producentów z polskiej branży rolno-spożywczej o ból głowy, firmy z sektorów przemysłowych zaczynają zacierać ręce. Zniesienie barier celnych daje szansę na wzrost eksportu na rynki Ameryki Południowej: choć bardzo perspektywiczne, to dla polskiego biznesu trudno dostępne z uwagi na koszty związane z odległością, bariery regulacyjne spowodowane protekcjonistyczną polityką tamtejszych rządów czy brak wsparcia ze strony przedstawicieli polskich władz w nawiązywaniu kontaktów z potencjalnymi partnerami czy lokalną administracją.
Jeszcze większe znaczenie niż bezpośredni wzrost sprzedaży, dla polskiego biznesu będzie mieć przyspieszenie gospodarczej ekspansji na rynki Mercosuru unijnych firm spoza Polski, dla których jesteśmy liczącym się dostawcą towarów zaopatrzeniowych potrzebnych do dalszej produkcji. Do największych beneficjentów umowy będzie należał niemiecki przemysł motoryzacyjny, więc Polska – główny dostawca części i komponentów dla niemieckich fabryk samochodów – właśnie w tym sektorze może najwięcej skorzystać.
Mercosur zamiast Chin i Afryki
Potencjał do wzrostu mają te branże, które od lat zwiększają rozpoznawalność polskich marek za granicą, jak np. przemysł maszynowy, branże farmaceutyczna i kosmetyczna, a także produkcja obejmująca technologie środowiskowe i odnawialne źródła energii, w tym rozwiązania dotyczące recyklingu czy gospodarki wodnej. Z kolei szybki rozwój cyfryzacji i e-biznesu w krajach Mercosuru może okazać się szansą dla polskich firm z branży IT i nowoczesnych technologii.