Reklama

Mercosur szansą na ekspansję polskich firm

Na umowie UE z krajami Mercosur najwięcej mogą zyskać polscy eksporterzy części i komponentów motoryzacyjnych, branże farmaceutyczna i kosmetyczna, producenci maszyn i urządzeń.

Publikacja: 20.01.2026 04:11

Mercosur

Mercosur

Foto: PAP/EPA/Juan Pablo Pino

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie polskie branże mogą najbardziej skorzystać na umowie UE z krajami Mercosur?
  • Dlaczego zniesienie barier celnych stwarza nowe możliwości dla polskich przedsiębiorstw?
  • W jaki sposób unijne firmy mogą przyczynić się do ekspansji polskiego biznesu na rynkach Mercosur?
  • Jakie znaczenie mają niedawne zmiany w relacjach handlowych Polski z krajami Mercosur?

Gdy podpisanie w ubiegłym tygodniu umowy Unii Europejskiej z krajami Mercosur przyprawia producentów z polskiej branży rolno-spożywczej o ból głowy, firmy z sektorów przemysłowych zaczynają zacierać ręce. Zniesienie barier celnych daje szansę na wzrost eksportu na rynki Ameryki Południowej: choć bardzo perspektywiczne, to dla polskiego biznesu trudno dostępne z uwagi na koszty związane z odległością, bariery regulacyjne spowodowane protekcjonistyczną polityką tamtejszych rządów czy brak wsparcia ze strony przedstawicieli polskich władz w nawiązywaniu kontaktów z potencjalnymi partnerami czy lokalną administracją.

Jeszcze większe znaczenie niż bezpośredni wzrost sprzedaży, dla polskiego biznesu będzie mieć przyspieszenie gospodarczej ekspansji na rynki Mercosuru unijnych firm spoza Polski, dla których jesteśmy liczącym się dostawcą towarów zaopatrzeniowych potrzebnych do dalszej produkcji. Do największych beneficjentów umowy będzie należał niemiecki przemysł motoryzacyjny, więc Polska – główny dostawca części i komponentów dla niemieckich fabryk samochodów – właśnie w tym sektorze może najwięcej skorzystać.

Foto: Paweł Krupecki

Mercosur zamiast Chin i Afryki

Potencjał do wzrostu mają te branże, które od lat zwiększają rozpoznawalność polskich marek za granicą, jak np. przemysł maszynowy, branże farmaceutyczna i kosmetyczna, a także produkcja obejmująca technologie środowiskowe i odnawialne źródła energii, w tym rozwiązania dotyczące recyklingu czy gospodarki wodnej. Z kolei szybki rozwój cyfryzacji i e-biznesu w krajach Mercosuru może okazać się szansą dla polskich firm z branży IT i nowoczesnych technologii.

Reklama
Reklama

Według Krajowej Izby Gospodarczej (KIG), umowa z Mercosur otwiera nam dostęp – w rozumieniu UE, ale i pośrednio Polsce – do złóż niezbędnych do rozwoju i produkcji dóbr wysokotechnologicznych, w tym metali ziem rzadkich, a także surowców wykorzystywanych w hutnictwie. Zwłaszcza, że byłby to ważny kierunek importu spoza dotychczasowych źródeł w Chinach i Afryce, mocno narażonych zarówno na wahania cen, jak i destabilizację łańcuchów dostaw przez coraz większe napięcia w światowej gospodarce.

Czytaj więcej

Mercosur podpisany. UE: Sukces, powstaje największa strefa wolnego handlu na świecie

Otwierające się możliwości wykorzystania zasobności Ameryki Południowej w surowce, w tym krytyczne, których brakuje Polsce i Europie do wzmocnienia odporności gospodarczej, m.in. w strategicznych przemysłach motoryzacyjnym i obronnym, podkreśla także KUKE: – Choć od lat trwa rywalizacja mocarstw o dostęp do minerałów, to w KUKE jesteśmy w stanie zabezpieczać inwestycje polskich firm w sektorze wydobywczym i przetwórczym oraz ich finansowanie – deklaruje Janusz Władyczak, prezes KUKE.

Mały eksport, większy import

Jak dotąd, wymiana handlowa Polski z krajami Mercosur, biorąc pod uwagę skalę tamtejszych gospodarek, wygląda skromnie i jest zdominowana przez import. Przy czym dysproporcje w obrotach handlowych są bardzo duże. Według KIG, polski eksport do Brazylii w 2024 r. wart był 874,7 mln euro, natomiast import sięgnął 3,04 mld euro, a w przypadku obrotów z Argentyną było to 85,8 mln euro eksportu i 829,8 mln euro importu. Dla pozostałych dwóch rynków wartości obrotów były mniejsze: eksport z Polski do Paragwaju wyniósł w 2024 r. 15,1 mln euro, a import 97,3 mln euro, natomiast dla Urugwaju było to odpowiednio 58,7 oraz 104,3 mln euro.

– Ujemne saldo z każdym z tych państw oraz import zwykle wielokrotnie większy od eksportu są nieprzypadkowe. Sprowadzamy z nich pewne ilości surowców kopalnych i rolnych, a w przypadku Brazylii również bardziej zaawansowane produkty, ale w bardzo małym stopniu jesteśmy obecni na tamtych rynkach z naszymi produktami – tłumaczy Piotr Soroczyński, główny ekonomista KIG.

Na przykład w Brazylii od połowy lat 90. działa Selena z branży budowlanej, która w stanie Paraná produkuje pianki poliuretanowe. Od 2000 r. istnieje w Brazylii filia firmy Komandor z branży meblowej, od 2010 r. w Kurytybie – spółka z Grupy Chemicznej Boryszew – Maflow do Brasil Ltda., a od 2012 r. firma Lug produkuje w Sao Paulo elementy oświetleniowe.

Reklama
Reklama

Lista branż, jakie mają skorzystać na umowie z Mercosur jest długa, a potencjalne efekty znaczące, zważywszy na wysokość dotychczasowych stawek celnych, np. dla importu samochodów wynoszących 35 proc. czy też 20-procentowych ceł na maszyny, 18-proc. na chemikalia lub 14-proc. stawek na farmaceutyki. – Otwierając dostęp do ponad 270 milionów konsumentów poprzez eliminację barier handlowych i obniżenie ceł na ponad 90 proc. eksportu, porozumienie ma dodać 77,6 mld euro do unijnego PKB do 2040 r. – podaje Europejskie Stowarzyszenie Producentów Pojazdów ACEA.

Polonia może pomóc

Perspektywiczna jest zwłaszcza Brazylia (w 2024 r. rozwijała się w tempie około 3,4 proc.), a także Argentyna (druga co do wielkości gospodarka Ameryki Południowej) ze względu na ich wielkość i potencjalną chłonność. Z kolei nawiązanie ściślejszych relacji z firmami z Urugwaju przyniosłoby polskim przedsiębiorcom otwarcie na szersze wody: Montevideo jest często traktowane jako brama do sporej części krajów Ameryki Południowej, w tym również tych jeszcze nie zrzeszonych w Mercosur. Problemem jednak pozostanie konkurencja cenowa. – Producenci z UE nie będą mieli łatwo, bo są z założenia drożsi od innych producentów – zaznacza Soroczyński.

Szersze otwarcie gospodarek Mercosur może natomiast zwiększyć szanse na polskie inwestycje w szerszym regionie. W opublikowanym jesienią 2025 r. raporcie PFR TFI, PwC i KUKE o potencjale polskich inwestycji bezpośrednich, jako bardzo obiecujące rynki wskazano Brazylię, Chile i Kolumbię z tych lepiej rozpoznanych przez polski biznes, a z mniej dotąd eksplorowanych – Dominikanę i Argentynę, które zanotowały poprawę w zakresie praworządności i stabilności politycznej oraz lepszych wskaźników makroekonomicznych. Jak dotąd, największą polską inwestycją w Ameryce Południowej był zakup przez KGHM większościowych (55 proc.), wartych blisko 4 mld dolarów udziałów w kopalni miedzi Sierra Gorda w Chile.

Nowe otwarcie w relacjach gospodarczych UE z krajami Mercosur powinno skłonić polską administrację do zwiększenia aktywności we wspieraniu polskiego biznesu na południowoamerykańskich rynkach – zarówno poprzez placówki dyplomatyczne, jak i kontakty resortów gospodarczych na wielu szczeblach, co do tej pory, mimo obserwowanej w ostatnich latach stopniowej poprawy, przynosiło raczej mizerne efekty. Natomiast niedocenianym dziś wsparciem, które w perspektywie średnioterminowej mogłoby wspomóc ekspansję polskich przedsiębiorstw na rynkach krajów Mercosur, byłoby wykorzystanie potencjału i kontaktów tamtejszej Polonii. W Brazylii w stanie Paraná zamieszkuje ok. 1,2 mln Polaków i osób pochodzenia polskiego.

Handel
Cła odwetowe za Grenlandię rozpalają wojnę handlową
Handel
Emmanuel Macron odpowiada na cła Donalda Trumpa. UE sięgnie po handlową „bazookę”?
Handel
UE odpowiada na nowe cła Donalda Trumpa. Umowa handlowa z USA zawieszona
Handel
Mercosur podpisany. UE: Sukces, powstaje największa strefa wolnego handlu na świecie
Handel
Luksusowy gigant na krawędzi. Saks Global nie poradził sobie po przejęciu Neiman Marcus
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama