Handlarz ropą Nils Trost, obywatel Holandii mieszkający w Szwajcarii, został objęty sankcjami UE. Powodem jest to, że spółka należąca do Trosta, Paramount Energy & Commodities SA z siedzibą w Genewie, w czerwcu 2022 r. przeniosła działalność związaną z handlem rosyjską ropą do dubajskiej spółki zależnej o niemal identycznej nazwie Paramount Energy & Commodities DMCC. W decyzji UE stwierdzono, że dubajska firma „regularnie handlowała rosyjską ropą naftową” po cenach przekraczających sankcyjny limit. Władze szwajcarskie badają jego firmę handlową zarejestrowaną w federacji.
Holender tłumaczy, że poszedł za radą prawników
W grudniu 2022 roku kraje zachodnie wprowadziły pułap na rosyjską ropę: można nią handlować i jednocześnie korzystać z usług zachodnich ubezpieczycieli i finansistów jedynie po cenie nie wyższej niż 60 dolarów za baryłkę. Tymczasem dubajska filia Paramount w dalszym ciągu sprzedawała ropę marki ESPO (dalekowschodnia markę rosyjskiego surowca), która w przeciwieństwie do głównej rosyjskiej marki Urals, nawet po wprowadzeniu limitu cenowego, prawie zawsze sprzedawała się za ponad 60 dolarów.
Czytaj więcej
Dania, Estonia, Norwegia, Szwecja oraz jeszcze osiem krajów Europy Północnej wprowadzą monitoring i kontrole ubezpieczeniowe rosyjskich tankowców....
Trost powiedział „Financial Times”, że to jego prawnicy doradzili przeniesienie biznesu do Dubaju, bo w ZEA spółki zależne nie mają obowiązku przestrzegania sankcji UE, jeśli europejska spółka dominująca nie jest w to zaangażowana. Holender dodał, że przyczyną sankcji są machinacje jego byłego partnera biznesowego Gaurava Kumara Srivastavy, z którym się pokłócił.
Szwajcaria prowadzi dochodzenie
Zagraniczne oddziały firm zarejestrowanych w Szwajcarii (która nałożyła na Rosję takie same sankcje jak UE) są prawnie niezależne i mogą nie stosować się do ograniczeń nałożonych przez Berno. Władze szwajcarskie mogą jednak uznać, że zagraniczne spółki zależne naruszają te środki, jeśli istnieje powiązanie między nimi a spółkami matkami – na przykład płatności w związku z działaniami objętymi sankcjami lub instrukcjami wydanymi przez centralę dla biura w innym kraju.
Kilku szwajcarskich handlarzy surowcowych kontynuowało handel z Rosją za pośrednictwem spółek zależnych w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Dlatego już w 2023 r. szwajcarski Sekretariat Stanu ds. Gospodarczych (SECO) zaczął analizować działalność części z nich, w tym Paramountu.
Wiosną 2024 r. SECO zwróciła się do prokuratora generalnego o wszczęcie spraw karnych na podstawie wyników dwóch takich śledztw – dowiedział się FT. - Prokuratorzy federalni przyjęli jedną sprawę, a drugiej odmówili dochodzenia – powiedziała gazecie rzeczniczka prokuratora Linda von Burg. Obydwa departamenty odmówiły podania nazw firm, o których mowa.
Chiński łącznik Trosta
Tymczasem Bruksela utrzymuje, że Trost był „powiązany” z firmą frachtową w Hongkongu Livna Shipping, która również handlowała rosyjską ropą po zawyżonych cenach. Rzecznik Trosta powiedział, że decyzja UE w sprawie sankcji nie ma podstawy prawnej ani faktycznej i że ani on, ani jego firmy nie naruszyli żadnych przepisów ustawowych ani wykonawczych. Zapewnił, że Trost nie był w żaden sposób powiązany z Livna Shipping po sprzedaży jej udziałów w 2018 roku.
Biznesmen zapewnia, że „nie wie o żadnych dochodzeniach prowadzonych przeciwko niemu w Holandii, Szwajcarii ani w USA” i że zakwestionuje orzeczenie UE w sprawie sankcji. Oznaczają one m.in. zablokowanie wszystkich aktywów Holendra na terenie Unii, zakaz prowadzenia biznesu z unijnymi firmami oraz z jego firmą.