Spowolnienie w handlu odzieżą i obuwiem przez internet trwa – wskazują najnowsze dane największych polskich firm specjalizujących się w obrocie tym asortymentem: LPP i CCC.
Zgodnie z rynkiem
Grupa LPP, właściciel takich marek jak Sinsay, Reserved czy Mohito, w opublikowanym właśnie sprawozdaniu za pierwszy kwartał roku obrotowego 2023/2024 wykazała z tego tytułu 938 mln zł przychodu. To pięcioprocentowy spadek w porównaniu z podobnym okresem przed rokiem.
Grupa CCC, właściciel platform Modivo i eObuwie, w tym samym czasie uzyskała ze wszystkich sklepów internetowych nieco więcej, bo 1 mld zł, ale to tylko o 6 proc. więcej niż rok temu. Jej niegdysiejsza siła napędowa – platforma eObuwie – stała w miejscu (szyld odnotował 1-proc. spadek przychodu). Trzeba przy tym zauważyć, że nie są to tylko dane dla Polski, ale dla wszystkich rynków, na których działają krajowi detaliści.
Czytaj więcej
Jedna z grudniowych niedziel handlowych wyznaczona zgodnie z obowiązującymi przepisami okazuje się być problematyczna. Przede wszystkim z tego powo...
Według Przemysława Lutkiewicza, wiceprezesa LPP, internetowy handel odzieżą i obuwiem obecnie właśnie tak wygląda. – Myślę, że nasze wyniki z e-commerce wpisują się w ogólny trend. Idziemy na równi z rynkiem – powiedział w czwartek Lutkiewicz, omawiając wyniki grupy.
Według niego największe spowolnienie LPP notuje w Europie Zachodniej, gdzie firma zmieniła podejście do walki o klientów w sieci, tnąc nakłady na tzw. performance marketing. – Kupowaliśmy tam najwięcej tzw. klików. Klienci, którzy byli pozyskiwani w ten sposób, byli klientami jednorazowymi, generowali duże zwroty. Ograniczyliśmy wydatki do rynków, gdzie lojalność konsumentów jest większa – mówi Lutkiewicz.
Jednak spadki obrotów w kanale online widać także w Polsce i na wszystkich innych rynkach w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie działa LPP.
Wzrost z e-commerce grupa notuje poza regionem. Według Lutkiewicza dobrze radzi sobie na nowych rynkach, takich jak Grecja, a szczególnie we Włoszech. Do tego stopnia, że w tym roku, najprawdopodobniej pod koniec, uruchomi tam sklepy stacjonarne. Przy tym będą to nie sklepy z tańszą odzieżą Sinsay, ale salony marki najdroższej – Mohito.
Wiceprezes LPP przyznaje jednocześnie, że przy tym wszystkim konsumenci chętniej dziś kupują w sklepach tradycyjnych. To właśnie sieć sklepów powiększona o kolejne 400 lokalizacji ma w tym roku przynieść LPP wzrost obrotów do 18 mld zł.
Z kolei Grupa CCC – kierowana od niedawna ponownie przez jej założyciela, Dariusza Miłka, a której ambicją jest wypracować w br. nawet 11 mld zł przychodu – spowolnienie w segmencie e-commerce tłumaczy głównie zmianami, które wprowadza w działalności eObuwie.
Chodzi o transformację technologiczną. eObuwie ma być przeniesione na nową platformę e-commerce, a zakończenie tej migracji planuje się na jesień.
CCC boryka się z wysokim zadłużeniem i tym mocniej stawia na nowy sposób działalności w internecie – w modelu marketplace, który zwalnia firmę z ponoszenia wydatków na asortyment. Marketplace Modivo działa już w Polsce i według CCC odpowiada za 15 proc. obrotów szyldu. Teraz plan zakłada start platformy we Włoszech. Notabene na rynku, na którym rośnie też LPP.
E-commerce jest ważne dla CCC o tyle, że z tego biznesu grupa wypracowuje już ponad połowę przychodu. To skala dużo większa, niż oczekiwana przez prognostyków. Firma Statista, na którą powołuje się CCC w sprawozdaniach, szacuje, że europejskie firmy dopiero w 2025 r. mają uzyskiwać 42 proc. przychodu z biznesu online.
Ważna strategia
To, że nastąpiło spowolnienie na rynku internetowego obrotu odzieżą i obuwiem, widać także po danych Zalando. Przychody tej największej w Europie platformy urosły w I kwartale br. tylko o 2,8 proc.
Internetowe biznesy po okresie pandemii – która wymusiła aktywność zdalną, w tym zakupy – nie mogą pozwalać sobie najwyraźniej na wytchnienie w ekspansji geograficznej. Kontynuujące ją Answear.com, oferujące produkty droższe niż masowe sklepy, nie widzi u siebie szczególnego spowolnienia w konsumpcji online i także w 2023 r. chce szybko zwiększać skalę biznesu. W I kwartale br. przychody platformy urosły o 52 proc. – do 271 mln zł. Zarobiła ona 3 mln zł (rok temu była na minusie).