Z tego artykułu się dowiesz:
- Bruksela zktualizowała strategię i wskazała nowe zagrożenia gospodarcze
- Dlaczego zależność od krajów trzecich stanowi ryzyko dla gospodarki europejskiej?
- Jak Europa chce wzmocnić łańcuchy dostaw i przemysł obronny?
- Dlaczego trzeba się spieszyć z cyberbezpieczeństwem?
Jak bezpieczni jesteśmy w Europie? – Nikt dziś nie jest bezpieczny gospodarczo, to problem całego świata, to wynika z nacisku na globalizację w ostatnich dekadach, gdzie nie myślano o ryzyku, że te zależności mogą być wykorzystane – mówi „Rzeczpospolitej” rozmówca z kręgu Komisji Europejskiej.
Czytaj więcej:
Dostęp do surowców krytycznych, szansa dla przemysłu, zwłaszcza motoryzacji oraz narzędzie w walce handlowej z USA i Chinami – to są prawdziwe korz...
Pro
Mercosur jest częścią nowej strategii UE
UE podpisała w sobotę w Paragwaju umowę z Mercosurem. Ta umowa tworzy największą na świecie strefę wolnego handlu i rynek liczący 700 mln osób – i wpisuje się w odnowioną strategię KE, której opublikowanie w grudniu nieco przyćmiły zamieszki wokół Mercosuru, w tym protesty rolników. Zaktualizowana analiza wskazuje zagrożenia dla bezpieczeństwa gospodarczego Unii Europejskiej i nowe ryzyka na mapie świata.
Porozumienie z Mercosurem ma szansę wejść w życie do końca roku, mówią nam urzędnicy unijni. Tyle czasu mogą zająć niezbędne formalności, jak ratyfikacja umowy i zgody Parlamentu Europejskiego. Prognozy ekonomiczne zakładają, że zwiększy ona unijny eksport do krajów Mercosuru nawet o 39 proc. Umowa ta wpisuje się w odnowioną strategię. Zakłąda ona, że Europa będzie pracować nad zmniejszeniem zależności od krajów trzecich i rozwijać współpracę z „zaufanymi partnerami” właśnie przez umowy handlowe.
Czytaj więcej
Inwestycje zagraniczne to nie zawsze złoto. Bruksela szuka podejrzanych inwestycji firm europejskich poza UE w półprzewodniki, AI i technologie kwa...
Jak wynika z prezentacji, do której dotarła „Rz”, KE skupia się na sześciu obszarach wysokiego ryzyka. To wzmocnienie odporności łańcucha dostaw i zwalczanie strategicznej zależności w zakresie towarów i usług – przykładem jest zależność farmacji od dostaw składników lekarstw z Azji, przyciąganie wartościowych inwestycji zagranicznych (które nie obniżają konkurencyjności Europy), wspieranie przemysłu obronnego i sektora kosmicznego – by bezpieczeństwo Europy nie było zależne od chwiejnego poparcia sojuszników, w tym USA.
Kolejne ryzyka to utrata przywództwa w wyścigu technologii krytycznych, w tym kwantowych, przemysł obronny czy energetyka. Cichym zagrożeniem jest dostęp do wrażliwych danych, na co otworzyły oczy m.in. ostrzeżenia o zbieraniu danych przez chińskie samochody. UE chce w tym roku „przykręcić śrubę” w cyberbezpieczeństwie, np. uniemożliwić Niemcom zakupy chińskich podzespołów. – Musimy lepiej rozumieć i eliminować zagrożenia cyberbezpieczeństwa – mówi komisyjny strateg i podkreśla, że bierność może być problemem, jak w przypadku półprzewodników w motoryzacji. Zapytany, co spędza mu sen z oczu, wskazuje właśnie na cyberbezpieczeństwo i integrację komponentów chińskich czy amerykańskich w europejskich produktach. – Jeśli nie zrobimy czegoś bardzo szybko, to będzie dużo trudniej to zmienić w przyszłości, bo te produkty wtedy będą dużo bardziej zintegrowane. Tylko bez paranoi – dodaje nasz rozmówca.
Fundusz wspierania startupów i lepsza koordynacja
Zdaniem rozmówców „Rz” kluczowa jest zmiana strategii na bardziej aktywne podejście do zagrożeń bezpieczeństwa gospodarczego Europy, czyli przewidywanie ich, a nie reakcja na już „rozlane” ryzyka. Bruksela chce też lepiej skoordynować narzędzia ekonomiczne, dużo inwestycji ma np. chronić surowce krytyczne.
Powstanie Information Hub, integrujący informacje o bezpieczeństwie gospodarczym z różnych części Komisji. Dla biznesu powstanie nowy portal, który poprawi dostęp do informacji o możliwościach importu z państw trzecich i restrykcjach eksportowych. Dla wsparcia technologii krytycznych ma powstać fundusz wspierania kluczowych startupów, które mają cenne dla Europy technologie, a dziś bywają błyskawicznie wykupywane przez państwa trzecie. – Szukamy mechanizmu, który by wchodził, gdyby mechanizm weryfikacji inwestorów wskazał ryzyka, a dany startup byłby na celowniku USA czy Chin – słyszymy.
Problemem jest dziś to, że światowe potęgi zdecydowanie częściej wywierają na UE presję gospodarczą. Chiny i USA prowadzą z Europą tę samą wojnę handlową, tylko różnymi środkami. – Problem jest systemowy, Chiny i USA zrozumiały, że mają duże możliwości wywierania presji wykorzystując swoje zależności gospodarcze – słyszymy od rozmówcy z KE.