Reklama

Donbas kosztem dobrobytu Rosjan. Wydatki dawno zaplanowane

Putin zaplanował ogromne wydatki na zajętą siłą infrastrukturę ukraińskiego Donbasu i Ługańska. Zapłacą za to wszyscy rosyjscy podatnicy pieniędzmi Funduszu Narodowego Dobrobytu.

Publikacja: 22.02.2022 10:17

Rosyjska rodzina oglądająca przemówienie prezydenta Władimira Putina dotyczące zajęcia Donbasu

Rosyjska rodzina oglądająca przemówienie prezydenta Władimira Putina dotyczące zajęcia Donbasu

Foto: PAP/EPA/SERGEI ILNITSKY

Renowacja domów, podstacji, oczyszczalni, infrastruktury społecznej i gospodarczej oraz dróg w ukraińskim Donbasie i Ługańsku będzie kosztować Rosję 1,5 biliona rubli (80 miliardów złotych), zapowiedział już w poniedziałek Siergiej Riabuchin, wiceprzewodniczący komisji budżetowej Rady Federacji, dla agencji RIA Nowosti.

„Około pół biliona rubli rocznie będzie potrzebne przez trzy lata” – powiedział dodając, że Rosja ma takie pieniądze. Budżet na następne trzy lata jest zrównoważony i ma „potężny margines stabilności”, a ponadto „zgromadzono bardzo poważną kwotę w Funduszu Narodowego Dobrobytu”, przypomniał Riabuchin.

Oficjalnie według stanu na 1 lutego w funduszu, który przechowuje dodatkowe dochody skarbu państwa z ropy i gazu z przeznaczeniem na poprawę poziomu życia obywateli federacji, znajdowało się 13,6 bln rubli (680 mld zł).

Jednak w rzeczywistości jedna trzecia tych pieniędzy została już wydana: na wsparcie banków państwowych (416 mld rubli), „samowystarczalnych projektów infrastrukturalnych” (294 mld rubli i 4,1 mld USD), ukraińskich euroobligacji, którymi Putin wspomógł prorosyjskiego, zbiegłego prezydenta Wiktora Janukowycza (3 mld dol.).

Czytaj więcej

Silna przecena na rynkach w reakcji na zajęcie Donbasu
Reklama
Reklama

A także jako inwestycje w akcje Sbierbanku (3 biliony rubli), które od początku lutego potaniały o 25 proc., co przyniosło funduszowi stratę w wysokości 750 mld rubli, przypomina portal finanz.ru

Niewydane, czyli płynne środki funduszu umieszczone na rachunkach walutowych w Banku Rosji na początku miesiąca wyniosły 112,7 mld dol., czyli 8,8 bln rubli. Odpowiada to 6,6 proc. przewidywanego rosyjskiego PKB na bieżący rok.

W poniedziałek 21 lutego Putin podpisał dekrety uznające suwerenność tzw. republik Donickiej i Ługańskiej, a także porozumienie o przyjaźni, współpracy i wzajemnej pomocy z republikami.

Oprócz wprowadzenia wojsk rosyjskich na terytorium Ukrainy, wspólnej ochrony granic i tworzenia baz wojskowych, dokumenty te wspierają systemy finansowo-bankowe Doniecka i Ługańska, w których rubel rosyjski stanie się oficjalnym środkiem płatniczym.

Tym samym powtarza się scenariusz z zajęcia przez Rosję ukraińskiego Krymu. Dziś jest on w rosyjskich statystykach opisywany jako najbiedniejszy region Rosji. Jeżeli oficjalnie średnia płaca w Rosji w 2021 r. wynosiła ok. 51 tys. rubli (2548 zł), to w wypadku Krymu było to 37, 5 tys. rubli (1847 zł).

Gospodarka
Pracodawcy RP rozdali Wektory za 2025 r. „To nagroda dla bohaterów gospodarki”
Gospodarka
Śnieg przygniótł Kamczatkę. Gospodarka stanęła, wprowadzony stan wyjątkowy
Gospodarka
Płać Putinie za długi cara. Amerykanie pozywają Rosję
Gospodarka
USA naciskają. Ile może jeszcze przetrwać czerwony reżim na Kubie
Gospodarka
Dramat mieszkańców Kijowa. Żyją bez ogrzewania, prądu, wody w 15-stopniowym mrozie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama