Mało który z analityków czy zarządzających na początku tego roku spodziewał się takiej siły polskich akcji. Tymczasem główne warszawskie indeksy zyskują w tym roku grubo ponad 20 proc. WIG, czyli indeks szerokiego rynku, jest ponad 25 proc. nad kreską od początku roku.
Dziś główny benchmark GPW po raz pierwszy w historii osiągnął okrągłe 100 tys. pkt. To jego drugie w tym roku podejście do wspomnianego pułapu. WIG był bliski przełamania 100 tys. pkt już w marcu, ale wówczas na przeszkodzie stanęło pogorszenie atmosfery na globalnych parkietach w reakcji na politykę Donalda Trumpa. – Poziom 100 tys. dla indeksu WIG to bardzo fajny i ważny kamień milowy. Można powiedzieć, że również rynek kapitałowy dokłada swoją cegiełkę do obchodów rocznicy koronacji – 100 tys. punktów na 1000-lecie koronacji króla Polski. W kontekście samego rynku – po starcie giełdy, w połowie lat 90. trudno było sobie wyobrazić osiągnięcie takiego poziomu przez WIG. Podobnie w połowie pierwszej dekady lat 2000-nych, kiedy wśród inwestorów panował marazm, taki poziom był bardziej w strefie marzeń niż prognoz – mówi Michał Szymański, prezes VIG/C – Quadrat TFI. Jego zdaniem przebicie 100 tys. pkt to także ważny sygnał dla całego rynku.