Na początku ubiegłego tygodnia warszawski parkiet, podobnie jak złoty, był jednym z najmocniejszych w Europie. Powodem była stosunkowo korzystna decyzja agencji Moody's, która obniżyła jedynie perspektywę ratingu Polski. Niestety, w kolejnych dniach wszystko wróciło do „normy".
– Poniedziałkowa euforia była tylko zwykłym odreagowaniem. Decyzja Moody's nie wniosła nic nowego do obrazu rynku. WIG20 to obraz nędzy i rozpaczy. Warszawa odstaje od otoczenia i taka sytuacja raczej się utrzyma – ocenia Piotr Kuczyński, główny analityk DI Xelion.