Wtorkowa sesja na warszawskim i globalnych rynkach akcji zaczęła się od lekkich zwyżek. Zielony kolor na starcie handlu był efektem chwilowego uspokojenia sytuacji geopolitycznej - Donald Trump zrezygnował z nałożenia kolejnych sankcji na Rosję i nie „ćwierkał" nic niepokojącego na temat konfliktu w Syrii. Zachodnie parkiety bardzo efektywnie wykorzystały oba argumenty do zwyżek, a nasz rodzimy wręcz przeciwnie. W najlepszym momencie, czyli zaraz po starcie notowań, WIG20 rósł o 0,4 proc. do 2310 pkt. Później była walka o utrzymanie granicy 2300 pkt. Ostatecznie się udało, bo indeks zyskał 0,3 proc. i zakończył dzień na poziomie 2307 pkt. Na tle giełd zagranicznych wyglądało to jednak słabiutko. Niemiecki DAX wzrósł we wtorek o 1,7 proc., a rosyjski RTS nawet o 3,1 proc.