Bardzo dobrze zaczął się ten tydzień dla posiadaczy akcji dużych spółek. WIG20 rósł w poniedziałkowe popołudnie nawet o 2,5 proc., do 2372 pkt, co oznacza, że znalazł się najwyżej od połowy marca. Rodzimy wskaźnik blue chips był najlepszy na Starym Kontynencie, wyprzedzając drugi – rosyjski RTS – o 1 pkt proc.
Pięciomiesięczny rekord ustanowił też szeroki WIG, który w porywach rósł do 61 103 pkt. Trochę słabiej radziły sobie indeksy mWIG40 i sWIG80, które na godzinę przed zamknięciem sesji zyskiwały odpowiednio 1 proc. i 0,5 proc.
Korzystne otoczenie
Zwyżkom na warszawskiej giełdzie sprzyjało na początku tygodnia kilka czynników. Po pierwsze – uspokojenie nastrojów wokół Turcji. Wprawdzie lira osłabiała się w poniedziałek do większości dewiz, ale tamtejszy indeks XU100 rósł o 0,8 proc., notując trzecią wzrostową sesję z rzędu.
Po drugie – pozytywnie zaskoczyły w poniedziałek rano dane z niemieckiej gospodarki. Mowa o indeksie Instytutu Ifo, który wzrósł w sierpniu do 103,8 pkt, podczas gdy prognozy wskazywały niższy poziom, mianowicie 101,9 pkt.
I w końcu po trzecie – na innych rynkach europejskich również panowały dobre nastroje (DAX +1,3 proc., CAC40 +0,9 proc., BUX +1,3 proc.), a amerykański S&P 500 zaraz po starcie sesji wyśrubował historyczny rekord notowań do 2896 pkt.