Mimo obaw nadzoru prywatne giełdy umacniają się

Mimo zaniepokojenia nadzoru rynku prywatne platformy handlu akcjami w Stanach Zjednoczonych, a wśród nich tzw dark pools, znowu zwiększają swój udział w obrotach tymi walorami. Z czego to wynika i dlaczego może być niebezpieczne ?

Publikacja: 13.06.2014 14:31

10 czerwca 2014 r. udział ten wynosił 40,4 proc. ogólnej  liczby papierów, które zmieniły właściciela za oceanem, wskazują dane  zebrane przez Bloomberga. Było to najwięcej od 22 czerwca 2012 r., kiedy sięgał on 41,7 proc.

Teraz wzrost udziału w handlu miał miejsce po ubiegło tygodniowej wypowiedzi  Mary Jo White, szefowej  amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełdy (SEC), która wyraziła obawy w związku z poziomem handlu na platformach prywatnych, gdzie  ceny proponowane przez sprzedających i deklarowane przez kupujących nie są ujawniane, co nie pozwala zorientować się w skali popytu. Jednocześnie zwiększony ruch, również na tzw. dark pools, miał miejsce w okresie względnego spokoju na rynkach publicznych. Mierzący zmienność indeks strachu (VIX)  giełdy Chicago Board Options Exchange spadł do najniższego poziomu od siedmiu lat.

- Dowodzi to jasno, że im mniejsza zmienność panuje na rynkach tym  więcej  ludzi handluje poza giełdami – wskazuje Justin Schack, partner i dyrektor zarządzający  w Rosenblatt Securities. Podkreśla on jednocześnie, że niski wolumen obrotu skłania maklerów do unikania giełd ze względu na opłaty, gdyż presja na ograniczanie kosztów jest duża.

10 czerwca wolumen handlu akcjami wyniósł 5,19 miliarda sztuk wobec średniej dziennej w tym roku w granicach 6,5 mld papierów.

W ostatnich miesiącach alternatywne systemy handlu akcjami (ATS), w tym także dark pools, znalazły się pod lupą prokuratury prowadzącej dochodzenie w związku z handlem wysokich częstotliwości (HFT). Począwszy od maja zaczęły one ujawniać Financial Industry Regulatory Authority (Urząd Nadzoru Branży Finansowej)  więcej informacji o realizowanych transakcjach.

Mary Jo White popiera plan tego urzędu zmierzający do zwiększenia wymogów informacyjnych wobec prywatnych platform, gdyż są one nieprzejrzyste.  Jej opinię podziela Robert Greifeld, szef Nasdaq OMX Group, który co najmniej od kwietnia 2013 r. lobbuje przeciwko tym giełdom.

10 czerwca 2014 r. udział ten wynosił 40,4 proc. ogólnej  liczby papierów, które zmieniły właściciela za oceanem, wskazują dane  zebrane przez Bloomberga. Było to najwięcej od 22 czerwca 2012 r., kiedy sięgał on 41,7 proc.

Teraz wzrost udziału w handlu miał miejsce po ubiegło tygodniowej wypowiedzi  Mary Jo White, szefowej  amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełdy (SEC), która wyraziła obawy w związku z poziomem handlu na platformach prywatnych, gdzie  ceny proponowane przez sprzedających i deklarowane przez kupujących nie są ujawniane, co nie pozwala zorientować się w skali popytu. Jednocześnie zwiększony ruch, również na tzw. dark pools, miał miejsce w okresie względnego spokoju na rynkach publicznych. Mierzący zmienność indeks strachu (VIX)  giełdy Chicago Board Options Exchange spadł do najniższego poziomu od siedmiu lat.

Giełda
Dzień rekordów na GPW. WIG20 od początku roku zyskał już 30 proc.
Giełda
Na GPW znów wiosna
Giełda
Krajowy rynek w oczekiwaniu na decyzję RPP
Giełda
Ciężki początek sesji nad Wisłą
Giełda
Debiuty lekko odbiły. Ale na optymizm za wcześnie
Materiał Promocyjny
Między elastycznością a bezpieczeństwem