Hossa w Chinach wciąż trwa mimo gwałtownego tąpnięcia na rynku pod koniec maja. W pierwszym tygodniu czerwca indeks Shanghai Composite zyskał aż 7,8 proc., a od początku roku 55 proc. Kiedy się skończy ta euforia? Jak na razie rynek wciąż jest napędzany entuzjazmem chińskich inwestorów detalicznych. Mimo że fundamenty gospodarcze powinny zniechęcać do przyłączania się do hossy, zainteresowanie zwykłych Chińczyków giełdową spekulacją nie słabnie. Wygląda na to, że jeśli nie nastąpi bardzo silny wstrząs (np. znaczne zaostrzenie regulacji dotyczących obrotu akcjami kupionymi na kredyt), to hossa będzie trwała jeszcze wiele tygodni.