Reklama

Niedawni mocarze wypadli z łask. Przecena robi wrażenie

Spółki, które jeszcze nie tak dawno błyszczały na warszawskiej giełdzie, wypadły z łask inwestorów. Czy mają argumenty, by po przecenie ponownie ich przyciągnąć?
Niedawni mocarze wypadli z łask. Przecena robi wrażenie

Foto: AdobeStock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie czynniki przyczyniły się do niedawnej utraty wartości rynkowej przez wybrane spółki giełdowe.
  • Jak rozwój nowych technologii zmienia perspektywy "tradycyjnych" firm software'owych.
  • Czy obecne wyceny spółek są zgodne z ich fundamentalną wartością i długoterminowymi perspektywami.
  • Jakie są kluczowe wyzwania, przed którymi stoją przedsiębiorstwa z branży budowlanej i turystycznej.

W wyniku eskalacji konfliktu  na Bliskim Wschodzie z początkiem marca na warszawską giełdę zawitała korekta, która zabrała głównym indeksom kilka punktów procentowych. Tymczasem akcje niektórych spółek, które jeszcze do niedawna ustanawiały kolejne rekordy hossy rozpoczęły odwrót od szczytów już wcześniej notując dużo większy zjazd, co rodzi pytania o kontynuację trendu wzrostowego. 

Foto: Parkiet

Przecena po rajdzie

W indeksie WIG20 wyraźny spadek formy notuje KGHM. Na fali drożejących metali, przede wszystkim miedzi i srebra, akcje koncernu zanotowały efektowne odbicie. W ciągu zaledwie kilku miesięcy ich cena potroiła się, poszybowała w górę z ok. 130 zł do blisko 400 zł pod koniec stycznia. Ostatnie tygodnie były już znacznie mniej udane dla surowcowego giganta. Inwestorzy chętniej realizowali zyski, co skorygowało wypracowane wcześniej zwyżki o blisko 30 proc., ściągając kurs poniżej 300 zł. — W ostatnim czasie notowania KGHM są bardziej skorelowane z ceną srebra niż miedzi, co w wyniku korekty notowań srebra wpływa na spadek notowań surowcowego  giganta. Każdy kolejny miesiąc z historycznie wysokimi notowaniami miedzi i srebra wspiera wyniki spółki, a fundamentalne sprawdzam nastąpi przy rezultatach rocznych (25 marca ) a przede wszystkim przy wynikach za I kwartał 2026 r. (13 maja ) — wskazuje Sobiesław Kozłowski, dyrektor departamentu doradztwa inwestycyjnego Ipopema Private Investments. Jednocześnie zauważa, że w ostatnim czasie w ujęciu globalnym miał miejsce zwrot pozytywnego nastawienia inwestorów w stronę rynków wschodzących, spółek wartościowych i spółek surowcowych, co sprzyja KGHM. — Z drugiej strony wyzwaniem są symptomy końca słabości dolara, co zazwyczaj osłabia sentyment do surowców i KGHM – dodaje.

Czytaj więcej

Na giełdach powiało optymizmem
Reklama
Reklama

Po zeszłorocznym rajdzie, który zapewnił inwestorom zwrot  na poziomie 142 proc., akcje Asseco Poland wypadły z ich łask. Tegoroczna korekta już zabrała blisko 25 proc. Rozwój AI sprawił, że inwestorzy mniej łaskawym okiem patrzyli na dostawców oprogramowania, dostrzegając w tym ryzyka dla branży. — Ostatnia przecena to w mojej ocenie głównie efekt zwiększonej niepewności rynku co do wpływu rozwoju technologii AI na „tradycyjne” firmy software’owe. Jest obawa, że narzędzia takie jak Claude od Antrophic zastąpią pewną część unikalnych kompetencji takich spółek. Największe obawy są obecnie związane z biznesem opartym na SaaS.  Asseco Poland, będąc największą spółką IT w tej części Europy, a także firmą będącą od roku na radarach i w portfelach  większej grupy inwestorów, także została dotknięta tą przeceną — wskazuje Konrad Księżopolski, dyrektor wykonawczy Haitong Banku. Ponadto zauważa, że kursowi nie pomógł nawet awans spółki do indeksu MSCI Poland. — Wejście do MSCI Poland nie stanowiło czynnika wspierającego kurs. Może to częściowo wynikać też z efektu nałożenia się kolejnego czynnika ryzyka, czyli eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, co negatywnie wpłynęło na postrzeganie naszego rynku —  zauważa. Wyjaśnia, że za spółką wciąż przemawiają mocne fundamenty, co przy sprzyjających okolicznościach rynkowych powinno nadal wspierać kurs. — Wśród czynników kluczowych dla poprawy notowań widziałbym dynamikę poprawy wyników i spadek awersji do ryzyka na rynkach finansowych. Rynek oczywiście z uwagą będzie śledził także, jak będą zmieniały się wyniki finansowe wraz z dalszym rozwojem i upowszechnianiem technologii AI. W mojej ocenie Asseco Poland mając w swoich kompetencjach wiele krytycznych systemów dla administracji publicznej, dużych telekomów, firm energetycznych czy banków jest mniej narażone na konkurencję ze strony AI. Natomiast, może wykorzystać AI do lepszego zarządzania kosztami, co w ostatnich latach było bolączką wielu spółek IT – uważa.

Koniec dobrej passy?

Ostatnie tygodnie nie były zbyt udane dla posiadaczy akcji Budimeksu. W wyniku dość gwałtownej przeceny kurs oddalił się od szczytu z lutego o blisko 20 proc. Zdaniem Dariusza Nawrota, analityka Noble Securities, rosnące oczekiwania inwestorów wspierane poprawiającymi się wynikami w ostatnich latach sprawiły, że notowania budowlanego potentata oderwały się od fundamentów. Wskazuje, że jego akcje notowane są już z bardzo dużą premią do spółek porównawczych.  — Mimo istotnego spadku produkcji i dalszego wzrostu cen produkcji budowlano-montażowej w styczniu, kurs akcji Budimeksu w ostatnich tygodniach wyznaczał nowe maksima cenowe. Uważamy, że optymizm inwestorów był  zbyt duży – przyznaje analityk w najnowszym raporcie, w którym wydał dla spółki rekomendację „sprzedaj”.  Uważa, że  dalsze wzrosty cen materiałów budowlanych i kosztów podwykonawstwa będą przekładać się na spadek marż realizowanych przez generalnych wykonawców robót budowlanych w najbliższych kilku kwartałach. — W przypadku Budimeksu szacujemy stopniowy spadek marży brutto na sprzedaży w segmencie budowlanym z 13,5 proc. w 2025 r. do 11,5 proc. w 2028 r. – zakłada.

Czarne chmury, które wyraźnie ostudziły entuzjazm inwestorów, zaczęły zbierać się nad Rainbow Tours, którego kurs od tegorocznego szczytu spadł o ponad 22 proc. Rynek ma obawy o wpływ wojny na Bliskim Wschodzie na turystyczny biznes. Eskalacja konfliktu wnosi dużą niepewność, co do zachowań konsumentów i tegorocznego popytu na wyjazdy zagraniczne. Do tego dochodzi wzrost cen paliw. — Bezpośredni wpływ konfliktu na biznes Rainbow Tours jest nieduży – udział wycieczek w regionie Bliskiego Wschodu był kilkuprocentowy w sprzedaży Grupy. Natomiast są dwa aspekty pośrednie mogące mieć duży wpływ. Po pierwsze rosnące ceny ropy naftowej mogą stanowić presję na rentowność wyjazdów zagranicznych. Kontrakty z liniami czarterowymi przerzucają większe wzrosty cen na touroperatorów. Chociaż obecna przedsprzedaż sezonu letniego jest przez spółkę sukcesywnie zabezpieczana, to nowe wycieczki przy wyższych cenach paliwa lotniczego będą mniej marżowe albo wręcz będą wymagać podwyżek cen. To z kolei może negatywnie wpłynąć na popyt – wyjaśnia Michał Krajczewski, analityk BM BNP Paribas. Jednocześnie wskazuje, że niepewność konsumentów związana z sytuacją w Iranie może ograniczać popyt na wycieczki do Turcji i Egiptu, mające kluczowe znaczenie w biznesie Rainbow Tours. — Zostaje wtedy pytanie, czy klienci wybiorą inne destynacje, czy w ogóle zrezygnują z wyjazdu wakacyjnego z uwagi na droższe ceny paliw i większe poczucie ryzyka.

 

Giełda
Na giełdach powiało optymizmem
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Giełda
Rząd przesuwa start OKI. Konto inwestycyjne bez podatku Belki dopiero w 2027 r.
Giełda
Insiderzy nadal pozostają aktywni na warszawskim parkiecie
Giełda
Ropa tanieje, giełdy odreagowują
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama