36-letni trader znany jest społeczności internetowej pod pseudonimem CIS. Jego grę z rynkiem na Twitterze śledziło 40 tys. osób.

- Wykonałem doskonałą robotę, kiedy inni ulegli panice - powiedział w wywiadzie w godzinę po zakończeniu największej transakcji w swojej karierze. Prosił by nie ujawniać jego personaliów, ponieważ obawia się kradzieży bądź wymuszenia. Na poparcie swoich opowieści o przebiegu transakcji pokazał dokumenty przedstawiające sekunda po sekundzie jak to się działo.

Od połowy sierpnia CIS grał na krótko kontraktami terminowymi na indeks Nikkei 225 w przekonaniu, że wartość tego wskaźnika będzie spadać. Przed zamknięciem sesji w miniony poniedziałek jego papierowy zysk wynosił 13 milionów dolarów, ale CIS nadal powiększał swoje zaangażowanie. Kiedy zainkasował gotówkę miał dwa razy więcej pieniędzy dzięki załamaniu notowań w Nowym Jorku.

Jednak zamiast świętować nadal grał na giełdzie. Tym razem obstawiał, że rynek odbije się i jego wygrana znowu urosła. Pulę zainkasował we wtorek i napisał na Twitterze: Oto finał mojej epickiej transakcji obliczonej na odbicie.

To była perfekcyjna transakcja - twierdzi Naoki Murakami śledzący grę CIS. Jego rynkowy blog też przyniósł mu znaczny rozgłos.

W ubiegłym roku CIS chwalił się „Bloomberg Magazine", że dzięki transakcjom przeprowadzanym z sypialni w wynajętym mieszkaniu zarobił około 150 milionów dolarów. Wówczas na dowód pokazał zeznania podatkowe i wyciągi zleceń maklerskich. Z dokumentów tych wynikało, ze w 2013 roku handlował akcjami o wartości 14 miliardów dolarów, a więc równowartością około 0,5 proc. wszystkich transakcji zrealizowanych przez inwestorów indywidualnych w owym czasie na Tokyo Stock Exchange.

CIS stał się kultową postacią w społeczności day traderów dzięki internetowym przechwałkom w stylu : Nawet Goldman Sachs nie jest w stanie mnie pobić. W ubiegłym roku otworzył konto na Twitterze, gdzie opowiada o grach video i swoich transakcjach giełdowych. Nie możliwe jest ustalenie jak wielu day traderów to śledzi i ilu naśladuje operacje CIS. Niewykluczone, że ci którzy go naśladują pomagają mu zarobić pieniądze.

Wywiadu Bloombergowi CIS udzielił w tokijskim barze, gdzie grał z kolegami w pokera. Pod pacha miał butelkę burgunda w cenie 1600 dolarów. Zastrzegł, że nie świadczy ona o opijaniu triumfu, lecz tylko o tym, że pije dużo dobrego wina.

- Oczywiście dzisiaj jestem szczęśliwy, ale trochę się wygrywa , ale też i dużo traci - powiedział CIS przyznając, że grecki kryzys kosztował go 6 milionów dolarów.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Nie ma pojęcia, czy Chiny staną się obciążeniem dla światowej gospodarki. Nawet go to nie obchodzi. Kiedy handluje interesują go wolumeny i ruchy cen . Jego główna reguła polega na tym, iż kupuje akcje, kiedy są kupowane i sprzedaje, kiedy są sprzedawane.

Ostatnią wielką operację zainicjował 12 sierpnia, kiedy zauważył, że na rynku zaszła zmiana. Akcje z czołowych indeksów próbowały się dźwignąć po wyprzedaży. CIS zaczął skracać kontrakty na Nikkei. Pierwszego dnia sprzedał 200 w okresie półtora tygodnia dalsze 1300.

Stawka była ogromna. 1500 kontraktów o wartości nominalnej 160 tys. dolarów każdy oznaczało, że przeciwko Nikkei postawił około 240 milionów dolarów. Wraz każdą zmianą wartości indeksu o 110 jenów zarabiał bądź tracił 1,25 miliona dolarów.

W okresie kilku następnych dni rynek w większości był płaski, ale 21 sierpnia Nikkei zanurkował najmocniej od dwóch lat a kontrakty straciły ponad 1000 punków. CIS zarobił około 13 milionów dolarów.

W takiej sytuacji większość traderów zgarnęłoby pulę ze stołu, ale CIS powiększył stawkę. Sprzedał jeszcze 100 kontraktów, a dwie godziny później kolejne 100. Pula w grze przeciwko Nikkei wynosiła więc około 275 milionów dolarów. Przy każdym wzroście indeksu o 100 jenów CIS traciłby 1,4 miliona dolarów.

Postanowił zaczekać do otwarcia sesji na Wall Street. Spodziewał się, że tamtejszych inwestorów po weekendzie ogarnie panika po wyprzedaży w Azji, gdzie chiński Shanghai Composite doświadczył 8,5 -proc. spadku. CIS liczył na to, że wyprzedaż w Nowym Jorku gwałtownie zdołuje kontrakty na Nikkei. Dow Jones Industrial Average na początku sesji stracił ponad 6 proc. a kontrakty na Nikkei schudły o 1250 jenów. Zysk CIS skoczył wtedy do 27 milionów dolarów.

W. Z. Bloomberg