Jest to mechanizm, zgodnie z którym oszczędności zgromadzone przez przyszłych emerytów w OFE są stopniowo przekazywane do ZUS. Suwak rusza na dziesięć lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Z szacunków samego ZUS wynika, że w tym roku jego wartość może być o 1,6 mld zł większa (5,4 mld zł łącznie), a w przyszłym o 3,5 mld zł więcej (w sumie 7,7 mld zł).

Choć nie ulega wątpliwości, że OFE będą miały mniej pieniędzy na giełdowe zakupy, większy suwak wcale nie musi grozić podażą akcji na GPW, która z kolei mogłaby doprowadzić do spadku ich cen. – OFE miały na koniec lipca 12 mld zł w gotówce, poza tym trwa okres wypłaty dywidend przez spółki. Fundusze nie będą miały problemów z wygospodarowaniem dodatkowej gotówki na suwak – uspokaja Maciej Marcinowski, analityk Trigon DM.

– Suwak, nawet powiększony, nie stanowi w naszej ocenie dużego zagrożenia z perspektywy inwestorów – zgadza się Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

Znacznie ważniejsze będzie to, co się stanie z OFE w najbliższych dwóch latach. Zgodnie z rządowymi zapowiedziami 25 proc. ich aktywów ma zostać przekazanych do Funduszu Rezerwy Demograficznej, pozostałe 75 proc. ma trafić na indywidualne konta IKZE jako prywatne oszczędności Polaków.

– Tymczasem 80 proc. aktywów OFE stanowią akcje polskie. Jeżeli te instrumenty finansowe o wartości niecałych 9 mld zł rzeczywiście będą musiały zostać upłynnione, to rynkowi faktycznie grozi ryzyko podaży. Nie wiadomo jednak, na ile jest ono realne, bo harmonogram wprowadzania zmian w OFE wciąż nie jest znany. Do czasu poznania szczegółów ryzyko istnieje, ale niekoniecznie w najbliższych miesiącach i niekoniecznie gwałtowne – zarządzający zapewne będą mieli czas, żeby przygotować aktywa funduszy do przekształcenia w IKZE – przekonuje Marcinowski.

– Obawiamy się, że rządowe zapowiedzi mogą zostać zrealizowane tylko w części – 25 proc. aktywów OFE rzeczywiście trafi do FRD, ale status pozostałych 75 proc. pozostanie niedookreślony. W takiej sytuacji ryzyko podaży ze strony funduszy mogłoby zacząć ciążyć GPW – uważa Buczek.

więcej w dzisiejszym „Parkiecie"